Author Topic: Solowa płyta Stevena  (Read 53857 times)

0 Members i 7 Gości przegląda ten wątek.

Callahan

  • Posts: 3508
  • Karma: +84/-6
  • Gender: Male
  • Rocket Man
Odp: Solowa płyta Stevena
« Reply #285 on: 2017-11-25, 15:04:59 »
Jakoś tak mam mieszane uczucia - następny przystanek Jaka to melodia? :?

BTW okulary mu spadły jakoś pod koniec :P

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 12670
  • Karma: +114/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: Solowa płyta Stevena
« Reply #286 on: 2018-11-02, 16:34:10 »
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 12670
  • Karma: +114/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

Funnykris

  • Posts: 481
  • Karma: +8/-3
    • http://funnykrisrecenzje.p.ht/
Odp: Solowa płyta Stevena
« Reply #288 on: 2019-05-05, 17:22:24 »
Steven planuje nagrać coś bardziej nowoczesnego
HCE było dość "nowoczesne" i wyszło super. Mam nadzieję, że nie pójdzie drogą z To The Bone. W pierwszej chwili TTB zrobił na mnie duże wrażenie i szybko mi się znudził. Kawał fajnej muzyki a nie ma tej magii.
Death is only the personification of the unknown. That unknown is waiting for us.

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 12670
  • Karma: +114/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: Solowa płyta Stevena
« Reply #289 on: 2019-05-29, 05:59:44 »
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

Callahan

  • Posts: 3508
  • Karma: +84/-6
  • Gender: Male
  • Rocket Man
Odp: Solowa płyta Stevena
« Reply #290 on: 2019-05-29, 09:13:51 »

Funnykris

  • Posts: 481
  • Karma: +8/-3
    • http://funnykrisrecenzje.p.ht/
Odp: Solowa płyta Stevena
« Reply #291 on: 2019-06-04, 19:39:59 »
Steven planuje nagrać coś bardziej nowoczesnego
Steven nagrywa nowy album

Jezu, w 3 miesiące przeszedł od "planuje" do "nagrywa". Długo się nie musiał namyślać :lol:
Steven ma już tak szerokie horyzonty i wyprawę że właściwie może nagrać prawie wszystko. Boję się tylko że zacznie być doskonałym rzemieślnikiem. Choć z drugiej strony to jak ma nagrywać na poziomie Ravena to jestem za. To the bone uważam za średni  album i czekam na ten nowy.
Death is only the personification of the unknown. That unknown is waiting for us.

Callahan

  • Posts: 3508
  • Karma: +84/-6
  • Gender: Male
  • Rocket Man
Odp: Solowa płyta Stevena
« Reply #292 on: 2019-06-05, 09:05:50 »
Raven był jeszcze w crimsonowo-jazzowej stylistyce, od tamtej pory on odszedł już dość mocno od tego, muzyków też pozmieniał o ile kojarzę. Ja się spodziewam czegoś w stylu Fear of a Blank Planet bez metalowego zacięcia :P

Funnykris

  • Posts: 481
  • Karma: +8/-3
    • http://funnykrisrecenzje.p.ht/
Odp: Solowa płyta Stevena
« Reply #293 on: 2019-06-14, 19:56:58 »
Raven był jeszcze w crimsonowo-jazzowej stylistyce, od tamtej pory on odszedł już dość mocno od tego, muzyków też pozmieniał o ile kojarzę. Ja się spodziewam czegoś w stylu Fear of a Blank Planet bez metalowego zacięcia :P
Raven tak pachniał lekko King Crimson. Ale moim zdaniem jednak całkiem co innego. Szczególnie, że King Crimson lubię... średnio a Ravena mogę słuchać codziennie. Myślę, że to jedna z najlepszych rzeczy jakie kiedykolwiek skomponował.
Death is only the personification of the unknown. That unknown is waiting for us.

Callahan

  • Posts: 3508
  • Karma: +84/-6
  • Gender: Male
  • Rocket Man
Odp: Solowa płyta Stevena
« Reply #294 on: 2019-06-17, 16:40:01 »
Raven tak pachniał lekko King Crimson. Ale moim zdaniem jednak całkiem co innego. Szczególnie, że King Crimson lubię... średnio a Ravena mogę słuchać codziennie. Myślę, że to jedna z najlepszych rzeczy jakie kiedykolwiek skomponował.
No widzisz, ja właśnie ostatnio wróciłem po raz enty do KC i wciąż odkrywam u nich coś nowego. A za niecałe dwa tygodnie koncert :serce:

Tymczasem z Ravena bardzo lubię The Pin Drop no i jeszcze początek pierwszego numeru. Do całej reszty w ogóle nie wracam, bo mnie zupełnie nie porywa, strasznie to jest wtórne dla mnie niestety...

 

lofty-success