Author Topic: Podsumowanie muzyczne roku 2014  (Read 4242 times)

0 Members i 1 Gość przegląda ten wątek.

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 11574
  • Karma: +110/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Podsumowanie muzyczne roku 2014
« on: 2014-12-02, 08:34:41 »
Jak tam? Wzorem poprzednich lat zaczynamy subiektywne podsumowania muzyczne dobiegającego powoli końca bieżącego roku czy damy sobie tym razem spokój? ;)
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

Callahan

  • Posts: 3255
  • Karma: +81/-6
  • Gender: Male
  • Rocket Man
Odp: Podsumowanie muzyczne roku 2014
« Reply #1 on: 2014-12-02, 15:58:43 »
Nie za wcześnie trochę? To tak jak z wieszaniem ozdób świątecznych jeszcze przed pierwszym listopada... :P

Voice

  • Global Moderathor
  • *
  • Posts: 3728
  • Karma: +110/-1
  • Gender: Male
  • Beware of a sharp-edged weapon called human being!
    • Noxiferis
Odp: Podsumowanie muzyczne roku 2014
« Reply #2 on: 2014-12-02, 21:13:27 »
Eee tam, juz chyba duzo nowosci nie bedzie ;) Mysle, ze spokojnie mozna powoli podsumowywac...
I had watched the snow all day.
Falling. It never lets up. All day falling.
I lifted my voice and wept out loud,
"So this is life?".

MCs, CDs & DVDs

Callahan

  • Posts: 3255
  • Karma: +81/-6
  • Gender: Male
  • Rocket Man
Odp: Podsumowanie muzyczne roku 2014
« Reply #3 on: 2014-12-03, 12:02:12 »
Ja jeszcze nie tknąłem nawet nowego Bloodbath i Sólstafira, a na pewno znajdzie się kilka innych, które ledwie musnąłem, więc chyba poczekam z tym do stycznia ;)

Orka_Opeth

  • Posts: 398
  • Karma: +8/-0
  • Gender: Male
Odp: Podsumowanie muzyczne roku 2014
« Reply #4 on: 2014-12-21, 11:46:13 »
No to kto zacznie?  :D ja się boję!  :shock:
out of the courtyard, come back tonight, my sweet satan I see you.

:Wreath:

  • Posts: 1853
  • Karma: +45/-1
  • Gender: Male
  • grumpy forum user
Odp: Podsumowanie muzyczne roku 2014
« Reply #5 on: 2014-12-21, 23:25:01 »
No to ja zacznę..

..od tego, że rok był taki o bez szaleństw, ale też bez tragedii - ani wielu objawień, ani wielu gromkich zawodów. Z tych rzeczy, które z pewnością uplasowały się u mnie najniżej - ale też nie miałem takich oczekiwań - wymieniłbym nowe Lunatic Soul oraz Soen, za co zaraz będę roastowany przez pozostałych użytkowników :P Tym niemniej w obu przypadkach zabrakło oryginalności, ale przede wszystkim.. emocji i polotu. Przynajmniej ja to tak odbieram. Aha, no i oczywiście nowy Pink Floyd, który podobnie jak Kamil uważam za zbiór szkiców i pomysłów (mam tu jeszcze jedno okrutniejsze skojarzenie, ale sobie daruję.. ;) ) a nie płytę - nieporozumienie

W kwestii tak zwanego 'czyśćca', trafi tu Julia Marcell ze swoim 'Sentiments'. Po poprzedniej rewelacyjnej płycie moja krajanka uderzyła w granie bardziej gitarowe, uderzając w tony Cat Power albo PJ Harvey. Weszła tu jednak na grunt dość zgrany i wypadła przy tym mało przekonująco. Jest kilka ciekawych momentów, ale nic zapadającego w pamięć. Trochę lepiej w przypadku nowej płyty Thome'a Yorke 'Tomorrow's Modern Boxes' - momentów jest nieco więcej, ba, są nawet utwory. Ogólnie jednak Thom trochę się już miota i brnąc w udziwnienia dźwiękowe zaczyna sprawiać wrażenie, że gdzieś się zagubił i nie wie jak z tego wyjść

Teraz konkrety, czyli co w tym roku 'zagrało':

Opeth 'Pale Communion' - chyba nie muszę więcej pisać ;) No, może ponad to, że płyta była o włos od czyśćca, ale jednak takie Rainsy, Cuspy czy Gobliny zostaną ze mną na dłużej, no i jednak jest lepiej niż na Heritage a to zawsze progres. No i jest też ich najlepszy utwór od co najmniej dekady ;)

Mastodon 'Once More 'Round The Sun' - to też ledwie wydostało się z czyśćca: Huntera tym zdecydowanie nie przebili.. Wielu nie podoba się ścieżka obrana ostatnio przez zespół czyli pójście w stronę mainstream - mnie co najwyżej denerwuje teraz fakt że nowa płyta stara się zrobić niepełny krok w tył, przez co będą z nią mieli problem i 'starzy' i 'nowi' fani zespołu. Miejscami słychać też brak pomysłów.. ale też niemało utworów katowałem przez czas długi i wciąż wywołują radość odsłuchiwane! A najlepszy już z pewnością jest The Motherload - celowo nie w wersji ze straszliwego teledysku..

Anathema 'Distant Sattelites' - tak, wiem że już było i że zgrane.. ale za to dobrze ZAgrane i jakoś do mnie przemawiające ;) Te utwory są po prostu na poziomie a wykony na żywo w czasie tegorocznego koncertu tylko mnie utwierdziły w przekonaniu, że emocjonalny ładunek mają taki jak trzeba - a już taka Anathema naprawdę rwie dupsko :)

Skubas 'Brzask' - duże zaskoczenie: po pierwszej średniawej i nierównej płycie nagle coś tak dojrzałego, przemyślanego no i bujającego - i jak na przedział radio friendly naprawdę ambitnego. Ambitny pop  rock nasiąknięty słowiańską nostalgią i aurą tajemniczości - robi wrażenie. Wrzuciłbym 'Rejs' albo 'Kosmos', ale na yt nie ma (widać unikamy tej formy promocji z jakiegoś powodu..), będzie więc Diabeł

Alt-J 'This Is All Yours' - nie znałem ich przed tą płytą, natomiast szybko zainteresowali mnie swoim graniem. Szczególnie w kontekście tego co napisałem o Thomie Yorke - to co on zgubił, panowie z Alt-J podchwycili i pchają wózek dalej: tak jak Radiohead za dawnych lat, grają przystępne rzeczy w nieprzystępny sposób i uchodzi im na sucho. Trochę popu, elektro, rocka, folku, nostalgii..  pełen misz-masz podlany nietypowym wokalem! Do posłuchania: Every Other Freckle

Muchy 'Karma Market' - znów Polacy w zestawieniu a we mnie rośnie patriotyzm! Wcześniejszymi dokonaniami panów interesowałem się mało, ale obok tej płyty niewzruszony przejść nie mogę - zróżnicowana, o wielu twarzach, nie dająca się szufladkować.. tak jak lubię najbardziej :) Miejscami słychać echa Seattle, miejscami starej dobrej Ścianki ale w każdym niemal momencie intryguje i wciąga a o to tu chodzi.. Nie mogę uwierzyć, że tak mało osób przyszło na warszawski koncert! Na piedestale utwór jakby żywcem z 'Białych wakacji', o nawiązującym zresztą  tytule: 'Biały walc'

Warpaint 'Warpaint' - objawienie (a więc jakieś było!) i płyta roku. Trochę jak wspomniana Julia M., te panie ukochały sobie klimat a la Cat Power/PJ Harvey, ale tu nie ma miejsca na nieudane i zrobione bez przekonania kalki: te utwory czarują w swój zupełnie unikalny i niepowtarzalny sposób. Wspaniałe kompozycje, niesamowicie zaśpiewane, należycie wyprodukowane.. Jak ja kląłem kiedy odwołały swój koncert w Basenie! Ale jeszcze się uda :) Do wklejenia nada się prawie każdy utwór z płyty, ale niech będzie ten: Drive

No i jeszcze koncertowy piedestał:

1. Opeth @ Progresja
2. Karnivool @ Proxima
3. Skubas @ Basen

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 11574
  • Karma: +110/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: Podsumowanie muzyczne roku 2014
« Reply #6 on: 2014-12-21, 23:37:20 »
Dla mnie w dobiegającym powoli końca roku albumem nr 1 jest Sólstafir "Ótta". :)




Albumy i minialbumy, które wyróżniłbym to (alfabetycznie):

- Agalloch – The Serpent and the Sphere
- Animals As Leaders - The Joy of Motion
- Behemoth - The Satanist
- Crib45 - Marching Through the Borderlines
- Decapitated - Blood Mantra
- Haken - Restoration
- Junius - Days of the Fallen Sun
- Lunatic Soul – Walking on a Flashlight Beam
- Lux Occulta - Kołysanki
- Opeth – Pale Communion
- SOEN - Tellurian
- Sunn O))) & Ulver – Terrestrials
- Transatlantic - Kaleidoscope (oczywiście dysk podstawowy, bo bonusowy z coverami średnio)
- Vader - Tibi et Igni



Jeżeli chodzi o DVD to Dream Theater "Breaking The Fourth Wall", Between the Buried and Me "Future Sequence: Live at the Fidelitorium" oraz Turbo "In The Court Of The Lizard".

Natomiast nowe Alcest i Anathema podobały mi się powiedzmy połowicznie, było na nich kilka intrygujących fragmentów, ale nie wciągnęły mnie wcale.
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

:Wreath:

  • Posts: 1853
  • Karma: +45/-1
  • Gender: Male
  • grumpy forum user
Odp: Podsumowanie muzyczne roku 2014
« Reply #7 on: 2014-12-22, 09:16:05 »
o widzisz, zapomniałem o Ulverze/Sunn O))) no i Alcest.. To chyba jednak pokazuje, że nie trafiły za mocno do mnie :)

gogaty

  • Posts: 72
  • Karma: +0/-0
Odp: Podsumowanie muzyczne roku 2014
« Reply #8 on: 2014-12-22, 10:44:19 »
A tak mniej więcej wyglada lista płyt 2014 roku wyróżniających się  - wg mnie rzecz jasna ( kolejność przypadkowa)

1.   Coldplay – Ghost Stories
2.   Opeth – Pale Communion
3.   Judas Priest – Redeemer Of Souls
4.   Agalloch – The Serpent & The Sphere
5.   The Black Stone Cherry – Magic Mountain
6.   Se Delan – The Fall
7.   Crippled Black Phoenix – White Light Generator
8.   Rival Sons – Rival Sons
9.   Sunn O))) & Ulver – Terrestrials
10.   Anathema – Distant Satellites
11.   Tim Bownes – Abandoned Dancehall Dreams
12.   Beck – Morning Phase
13.   Empyrium – The Turn Of The Tides
14.   Accept – Blind Rage
15.   U2 – Songs Of Innocence
16.   Leonard Cohen – Popular Problems
17.   John Wesley – Disconnect
18.   Simple Minds – Big Music
19.   Soen – Tellurian
20.   Bjorn Riis – Lullabies In A Car Crash
21.   Gov’t Mule – Dark Side Of The Mule
22.   Motorpsycho – Behind The Sun
23.   Chris Letchford – Lightbox
24.   Cosmograf – Capacitor
25.   Blueneck- King Nine

Koncert roku : Opeth - Warszawa
Rozczarowanie roku - ceny biletów na koncerty w Polsce

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 11574
  • Karma: +110/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: Podsumowanie muzyczne roku 2014
« Reply #9 on: 2014-12-22, 10:50:41 »
To i ja zapomniałem, dla odmiany o Blueneck "King Nine", a to zacny album. :)
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

Callahan

  • Posts: 3255
  • Karma: +81/-6
  • Gender: Male
  • Rocket Man
Odp: Podsumowanie muzyczne roku 2014
« Reply #10 on: 2014-12-23, 21:16:24 »
Oho, ja widzę po tych listach, że kilka rzeczy muszę jeszcze przesłuchać zanim się pokuszę o jakieś zestawienie. Za to spytam z ciekawości, czy nikt z Was, którzy się do tej pory wypowiedzieliście, nie słuchał ani nowego albumu Cynic, ani choćby solowego Rojka?

:Wreath:

  • Posts: 1853
  • Karma: +45/-1
  • Gender: Male
  • grumpy forum user
Odp: Podsumowanie muzyczne roku 2014
« Reply #11 on: 2014-12-23, 23:25:15 »
Oho, ja widzę po tych listach, że kilka rzeczy muszę jeszcze przesłuchać zanim się pokuszę o jakieś zestawienie. Za to spytam z ciekawości, czy nikt z Was, którzy się do tej pory wypowiedzieliście, nie słuchał ani nowego albumu Cynic, ani choćby solowego Rojka?

w sumie to ja słuchałem, ale na razie dość pobieżnie toteż nie chcę osądów wysuwać - jak dotąd nie zachwyciło, ale zaintrygowało na tyle że posłucham jeszcze. Niby nie brzmi to optymistycznie, ale podobnie miałem z Asymmetry w zeszłym roku a w końcu uznałem za jedną z płyt roku więc kto wie ;)

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 11574
  • Karma: +110/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: Podsumowanie muzyczne roku 2014
« Reply #12 on: 2014-12-23, 23:54:41 »
...spytam z ciekawości, czy nikt z Was, którzy się do tej pory wypowiedzieliście, nie słuchał ani nowego albumu Cynic, ani choćby solowego Rojka?
Trochę słuchałem, ale mam podobnie jak z Alcest i Anathemą. ;)
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

Voice

  • Global Moderathor
  • *
  • Posts: 3728
  • Karma: +110/-1
  • Gender: Male
  • Beware of a sharp-edged weapon called human being!
    • Noxiferis
Odp: Podsumowanie muzyczne roku 2014
« Reply #13 on: 2014-12-26, 00:29:15 »
Przejrzalem wszelkie mozliwe zrodla i juz wiem ;)

Pierwsza trojka najbardziej mnie pozamiatala emocjonalnie, wiec to tym plytom naleza sie moim prywatnym rankingu najwyzsze miejsca:

1.Lunatic Soul - Walking on a Flashlight Beam - Mariusz jak zwykle trafia idealnie w moj gust
2.Opeth - Pale Communion - jak juz pisalem, poszerzona o emocje wersja 'Heritage', czyli wreszcie taki Opeth, jaki lubie
3.Hans Zimmer - Interstellar OST - no nie mam pytan, najlepszy soundtrack ostatnich paru lat

A dalej jest tak:
4.Moanaa - Descent - jak dla mnie postna plyta roku
5.Soen - Tellurian - imho jedynki nie przebil, ale doskonale sie tego slucha
6.Vader - Tibi et Igni - chlopaki w swietnej formie, pozamiatali
7.Behemoth - The Satanist - j.w.
8.Lux Occulta - Kolysanki - najdziwniejsza plyta ostatnich lat, ale slucha sie wysmienicie
9.Defying - Nexus Artificial - doomowo-postna uczta z Olsztyna
10.Palefeather - Palefeather - folkowo-floydowe klimaty, na jesien jak znalazl

Sporo plyt przegapilem albo celowo zignorowalem, a to z braku czasu, a to z niecheci do sciagania muzy z sieci, a wiadomo, ze funduszy na kazdy pojawiajacy sie album brak, ale z tego, co udalo mi sie w 2014 roku przesluchac i co do mnie przemowilo, wyroznilbym jeszcze fajnie plumkajacy Burzum z 'The Ways of Yore', Furie i ich 'Nocela', z ktorym zreszta nie zaznajomilem sie jeszcze tak dobrze, jak bym sobie tego zyczyl, fajnie wchodzacy i folkujacy Thy Worshiper z plyta 'Czarna dzika czerwien', akustycznego Kata z Romanem i staro-nowe Pink Floyd, choc to chyba glownie z sentymentu.

Z rzeczy, ktore gdzies tam mi nie do konca podeszly, a chcialem, aby bylo przeciwnie, wymienilbym 'Molocha' rodzimego Merkabach, ktorego nie udalo mi sie ogarnac umyslem, nawet po paru przesluchaniach, nowe Decapitated, ktore wyszlo im moim skromnym zdaniem jednak troche zbyt kwadratowo, EPke Dianoyi, ktorym cholernie kibicowalem i mialem nadzieje, ze po sredniej drugiej plycie wroca do klimatow z jedynki a tu dupa i jeszcze koncertowke Lacrimosy, do ktorej nawet nie podszedlem, choc niegdys to moj ulubiony zespol byl.

Koncertowo 2014 byl u mnie ubozszy niz 2013, bo czlowiek zarobiony i czasu ni ma, ale udalo mi sie zobaczyc Dream Theater w Spodku (zieeeew niestety na dluzsza mete), na wiosne rozniosl mnie w pyl Obscure Sphinx, ktory wciaz uwazam za najlepszy obecnie koncertowy zespol w Polsce, a pare minut potem poszarpal zwloki TFN, szczeke zbieralem tez po koncercie Leszka Mozdzera w nowiutkim katowickim NOSPR, a pod koniec roku znowu dane bylo mi zobaczyc Opeth na doskonalym koncercie, ktory jakos milej wspominam, niz pamietna Stodole z 2009, a juz na koniec obejrzalem jeszcze, jak co roku, Closterkeller w odnowionym skladzie i z nieco slabszym wystepem niz w 2013.

Ze starszych rzeczy, ktore odkrylem w 2014 najbardziej zachwycil mnie solowy Steve Hackett, ktorego albumow sygnowanych wlasnym nazwiskiem po prostu wczesniej nie znalem, a okazaly sie kopalnia genialnych zagrywek, oraz wydany w 2013 roku album 'Climax' finskiego Beastmilk, ktory zawladnal mna totalnie i przed dlugi czas nie pozwalal sie od siebie uwolnic. Wszystkich Was tu tym zreszta meczylem i namawialem do zapoznania sie z materialem ;)

Z okolomuzycznych rzeczy warto jeszcze wspomniec o paru ksiazkach, z ktorymi mialem przyjemnosc obcowac w 2014: o biografii najbardziej zasluzonego polskiego zespolu deathmetalowego autorstwa Jarka Szubrychta pt. 'Vader: Wojna totalna', o genialnej ksiazce Magdaleny Grzebalkowskiej pt 'Beksinscy: Portret podwojny', o ciekawie i niestandardowo napisanej biografii Rogera Watersa pt. 'Roger Waters. Czlowiek za murem' autorstwa Dave'a Thompsona i o wywiadzie-rzece pt. 'Marek Piekarczyk. Zwierzenia kontestatora', ktory z samym zainteresowanym przeprowadzil Leszek Gnoinski. Tej ostatniej wprawdzie jeszcze nie przeczytalem w calosci, a jedynie przejrzalem, ale zapowiada sie wybornie, bo i rozmowca niezwykly.

Uff. Kolejny ciekawy rok. Przynajmniej na plaszczyznie muzycznej ;)
I had watched the snow all day.
Falling. It never lets up. All day falling.
I lifted my voice and wept out loud,
"So this is life?".

MCs, CDs & DVDs

Orka_Opeth

  • Posts: 398
  • Karma: +8/-0
  • Gender: Male
Odp: Podsumowanie muzyczne roku 2014
« Reply #14 on: 2014-12-29, 10:38:30 »
Moja lista TOP 10 ( kolejność nieprzypadkowa )

1. Skyharbor - Guiding Lights

2. Haken - Restoration

3. Lunatic Soul – Walking on a Flashlight Beam

4. Periphery - Clear

5. Animals As Leaders - The Joy of Motion

6. SOEN - Tellurian

7. Opeth – Pale Communion

8. Cynic - Kindly Bent To Free Us/ Anathema - Distant Satellites

9. Destiny Potato - LUN

10. Transatlantic - Kaleidoscope



Jeżeli chodzi o wydawnictwa DVD to w tym roku wiele ciekawych rzeczy nie widziałem z wyjątkiem fantastycznego koncertu ( bez publiki to też koncert? :P ) Between the Buried and Me -  “Future Sequence: Live at the Fidelitorium” oraz Dream Theater - Breaking the Fourth Wall ( dupy nie urwał ale zawsze jest miło obejrzeć chłopaków w akcji )


« Last Edit: 2014-12-29, 10:49:42 by Orka_Opeth »
out of the courtyard, come back tonight, my sweet satan I see you.

 

lofty-success