Author Topic: Humor  (Read 478105 times)

0 Members i 1 Gość przegląda ten wątek.

Kas

  • Glücksbringerin
  • Global Moderathor
  • *
  • Posts: 7860
  • Karma: +43/-1
  • Gender: Female
Odp: Humor
« Reply #30 on: 2004-11-05, 12:18:02 »
http://w1.706.telia.com/~u82705365/laski/laski.htm
Minder nie ogląda, bo pewnie już to zna i go to nie bawi

minder

  • Master of Disaster
  • Administrator
  • *
  • Posts: 5573
  • Karma: +13/-3
  • Gender: Male
  • Wokół sami lunatycy...
    • mindr.
Odp: Humor
« Reply #31 on: 2004-11-05, 15:42:25 »
Quote from: Kasandra
http://w1.706.telia.com/~u82705365/laski/laski.htm
Minder nie ogląda, bo pewnie już to zna i go to nie bawi

Tak, jestem kurde największym ponurakiem wszechświata :evil:
True Pagan Winter Crew

minder

  • Master of Disaster
  • Administrator
  • *
  • Posts: 5573
  • Karma: +13/-3
  • Gender: Male
  • Wokół sami lunatycy...
    • mindr.
Odp: Humor
« Reply #32 on: 2004-11-05, 18:04:08 »
Uśmiałem się do łez oglądając reklmę VISY, w której facet zastanawia się czy kupić dziecku gitarę. O mało nie udusiłem się ze śmiechu jak zobaczyłem scenkę z koncertem.
Jeśli ktoś ma tę reklamę na komputerze, to proszę o kontakt.
A tak BTW: Tam przypadkiem nie ma fragmentu teledysku Behemotha?
True Pagan Winter Crew

nosferato

  • Posts: 198
  • Karma: +0/-0
  • Gender: Female
    • http://nosferato.mylog.pl
Odp: Humor
« Reply #33 on: 2004-11-05, 20:19:30 »
Henryk ma 95 lat i mieszka w domu starców. Każdego wieczoru, po kolacji Henryk wychodził do ogrodu, siadał na swoim ulubionym fotelu i wspominał swoje życie. Pewnego wieczoru, 87-letnia Stefania spotkała go w ogrodzie. Przysiadła się i zaczeli rozmawiać. Po krótkiej konwersacji Henryk zwraca się do Stefanii z pytaniem:
- Wiesz o czym już calkiem zapomniałem?
- O czym?
- O seksie.
- Ty stary pierniku! Nie stanąłby ci nawet gdybyś miał przyłożony pistolet do głowy!
- Wiem ale było by miło gdyby ktoś potrzymał go chociaż w ręce.
I Stefania zgodziła się. Rozpięła Henrykowi rozporek i wzięła jego pomarszczonego fiutka do ręki. Od tego czas co wieczór spotykali się w ogrodzie.
Jednak pewnego dnia Stefania nie zastała Henryka w umówionym miejscu. Zaniepokojona (wszak w tym wieku o wypadek łatwo) poczęła go szukać. Znalazła Henryka w najdalszym kącie ogrodu a jego fiutka trzymała w ręku 89-letnia Zofia. Stefania nie wytrzymała i krzykneła ze łzami w oczach:
- Ty rozpustniku! Co takiego ma ta lafirynda czego ja nie mam?!
- Parkinsona...

:twisted:
"Kiedy ludzie stają się naprawdę źli, jedynym uczuciem, jakie im pozostaje, jest radość z cudzej krzywdy."
Goethe

Vronah

  • Posts: 4524
  • Karma: +0/-0
  • Gender: Male
  • Strashna VronaH oje oje oje
Odp: Humor
« Reply #34 on: 2005-01-26, 11:00:17 »
selfbanned

caress of stars

  • Guest
Odp: Humor
« Reply #35 on: 2005-01-29, 17:48:21 »
Apropos sesji...
(znane a moze nie znane...)

Student poszedł zdawać ustny egzamin. Zdaje, zdaje, męczy się męczy, ale coś mu to nie wychodzi. Profesor coraz bardziej wnerwiony, widzi że student nie kumaty i chce go oblać. Ale student nie daje za wygraną i prosi o drugą szansę. Na co profesor odpowiada: - No dobra. Jeśli odpowie pan na jedno moje pytanie to zaliczę panu egzamin. Proszę mi powiedzieć: Kto to jest STUDENT? Po czym student z <cheese>emem na twarzy odpowiada: - No wiec STUDENT to młoda osoba, która dąży do zdobycia wiedzy itd. itp. Na co profesor tak patrzy i mówi: - Otóż nie. Student, to takie małe gówno co plywa po wielkim szambie i z trudnością próbuje dopłynąć do wyspy zwanej MAGISTER. Student wkurzony nie wie co powiedzieć. Profesor chce wpisać mu pałę, na co student się odzywa: - To niech mi pan profesor powie kto to jest PROFESOR? Profesor <cheese>nął się i zaczął mówić, że profesor, to starsza osoba bardzo inteligentna itd. itp. Student popatrzył i powiedział: - Otóz nie. PROFESOR to było kiedyś takie małe gówno plywajace po wielkim szambie, które z trudem doplynęło do wyspy MAGISTER, posiedziało tam trochę, znudzilo mu się, następnie z trudem doplynelo do wyspy zwanej PROFESOR i teraz siedzi tam i robi wielkie fale żeby te inne gówna nie doplynęły do swoich wysp!

Kas

  • Glücksbringerin
  • Global Moderathor
  • *
  • Posts: 7860
  • Karma: +43/-1
  • Gender: Female
Odp: Humor
« Reply #36 on: 2005-02-13, 18:47:56 »
A propos sesji cd...
ucząc się z kultury starożytnej Grecji... no dobra, dodawałam notkę na bloga i przeglądając ostatnio dodane u innych znalazłam http://ifp.blox.pl/" target=_blank>coś o kulturze starożytnej. Bez komentarza. (ale kilknijcie też na ten link z lewej, jak juz będziecie oglądać, wtedy dowcip jest śmieszniejszy)

Czarna

  • Posts: 6433
  • Karma: +19/-0
  • Gender: Female
  • ~pani zima~
Odp: Humor
« Reply #37 on: 2005-02-23, 13:01:28 »
Quote
spis treści:
1. kim są metale.
2. kto i dlaczego słucha metalu.
3. typy metali.
3.1. gnoje.
3.2. znawcy tematu.
3.3. goci.
3.4. odcinający się.
4. metalówki.
5. metale a higiena.
6. trudna miłość metali.

1. kim są metale.
metali łatwo poznać na ulicy po długich, często przetłuszczonych włosach z łupieżem, czarnych koszulkach z nadrukami nazw ulubionych zespołów lub różnych infantylnych dupereli, które z założenia mają wyglądać groźnie, jak np. czaszki, pentagramy, odwrócone krzyże itp. nawet podczas upałów noszą ciężkie, czarne buty zwane glanami i czarne ciuszki, a w rezultacie czuć od nich przykry zapach.
metale często pozują na złych, natomiast w rzeczywistości uciekają przed dresiarzami z kupą w majtach mimo, że chodzą grupami, wśród których znajduje się zawsze guru. mamy więc do czynienia z organizacją podobną do wspólnoty pierwotnej. guru często strofuje innych członków grupy, ponieważ tylko jemu wolno oceniać, który zespół metalowy się nie nadaje, gdyż jest pozerski lub po prostu mistrzu za nim nie przepada. inni muszą taki wyrok zaaprobować, bo inaczej grozi im konflikt z guru, który jest oczywiście największym bydlakiem w grupie, więc lepiej nie fikać.
guru jest najmocniejszy w grupie, co nie znaczy, że nie wali w majty w perspektywie bójki z dresiarzami.
na koncercie metale mogą przy swojej muzyce pomachać brudnymi włosami. daje im to wiele radości. impreza wygląda tak, że jeden, spocony, zapluty koleś chrząka i bulgocze do mikrofonu, a reszta zespołu robi jak najwięcej hałasu. po koncercie wokalista czasami odlewa się na widownię.

2. kto i dlaczego słucha metalu.
powody, dla których ludzie zaczynają słuchać metalu są różne w zależności od płci.
przyczyny słuchania metalu przez kobiety (w nawiasie procent całości):
-nieatrakcyjny wygląd zewnętrzny (ok. 95%),
-problemy ze zdrowiem (ok. 10%),
-faktyczne zamiłowanie do muzyki metalowej (ok. 5%).
przyczyny słuchania metalu przez mężczyzn (w nawiasie procent całości):
-faktyczne zamiłowanie do muzyki metalowej (ok. 60%),
-nieatrakcytjny wygląd zewnętrzny (ok. 50%),
-problemy ze zdrowiem (ok. 10%),
procenty nie sumują się do 100, gdyż podane cechy mogą występować równocześnie.
widać wyraźnie, że żeńska część metali tej muzyki by w ogóle nie słuchała, ale hałas i darcie japy, które w niej spotykają, pozwala im odreagować kompleksy związane zwłaszcza z nieciekawą aparycją.

3. typy metali.
3.1. gnoje.
zwykle w wieku do 16 lat. zaczynają dopiero słuchać takiej muzyki, czym są niezwykle podnieceni. mają potrzebę informowania o tym wszystkich dookoła. gdy nikt nie patrzy, zasłuchują się w gwiazdach popu.
3.2. znawcy tematu.
zazwyczaj w wieku od 17 do 19 lat, choć trafiają się nawet pustaki mocno powyżej tej granicy. główną ich rozrywką jest udowadnianie, że znają muzyke, której słuchają, lepiej niż ktokolwiek inny. często w tym celu dręczą młodszych kolegów, wypytując o nazwy zespołów lub albumów przez nie wydanych. u metali panuje chyba przekonanie, że lepiej zna muzykę ten, który potrafi wymienić więcej nazw. zapewne po nocach wkuwają nazwy frajerskich zespolików, o których nikt w promieniu 500 km nie słyszał, tylko po to, żeby móc kozaczyć ich znajomością w towarzystwie.
3.3. goci.
gotyk to muzyka oparta na smutnej linii melodycznej i zawodzeniu, czyli połączenie w sam raz dla nieudaczników, którzy lubią sobie przy muzyce popłakać.
co do kobiet - gotkami "zostawały" co ładniejsze metalówy, choć ostatnio nie jest to już zasada, bo widząc taką tendencję, również i bazyle zaczęły przechodzić na gotyk, uważając się za atrakcyjne.
goci to natomiast zwykłe ciotki i tranzystory, bo nie wiem jak nazwać inaczej kolesia w lateksowej spódnicy i różowym szaliku.
3.4. odcinający się.
zwykle w wieku od 20 lat. kategoria ta dotyczy zwłaszcza panienek, które myślą, że jeśli przestaną nosić czarne szmaty i ubiorą się w markowe ciuchy, to od razu będą seksbombami. samo zaprzestanie słuchania metalu nie sprawia im większego problemu, bo jak mówiłem, metalówy tej muzyki nie słuchają prawie nigdy z zamiłowania. często dochodzi do sytuacji groteskowych, gdy każdego zaczynają uświadamiać, że nie mają (a nawet nie miały!) nic wspólnego z metalem.
skoro niektóre osobniki przestają słuchać metalu, to na jaką muzykę przechodzą? ostatnio największą popularnością cieszy się ebm. jest to muzyka w znaczniej mierze elektroniczna, z grupy trance'u. faktycznie ma ona jednak wiele wspólnego z metalem - często występuje wydzieranie pyska zamiast śpiewu i potworny hałas, a najlepsze, że metale słuchający tego zaczynają na wyrost nazywać się "technomanami". po prostu chcieliby być utożsamiani z ludźmi słuchającymi techno, a nie metalowym brudem. niestety, do tych pierwszych im znacznie dalej, niż do metali.

4. metalówki.
generalnie co do wyglądu, istnieje prosta zasada - czym cięższej muzyki metalówa słucha, tym ma brzydszy ryj i jest bardziej nieforemna. najpaskudniejsze są niewątpliwie fanki tzw. black i death metalu. do niedawna za względnie ładne mogły uchodzić gotki, ale obecnie sprawa wygląda nieco inaczej, o czym była już mowa w punkcie 3.3.
metalówki często deklarują się jako ateistki lub satanistki. oczywiście tak naprawdę są zbuntowanymi katoliczkami, których rozumowanie opiera się na schemacie: "mam skopaną facjatę, to zrobie na złość bogu i będę czcić szatana". po paru latach bunt im przechodzi i elegancko biegają do kościółka po pare razy w tygodniu.
metalówy tkwią w pewnym dziwnym przeświadczniu, że skoro mają takie niewyjściowe buźki, to od razu oznacza, że są bardziej inteligentne od atrakcyjnych panienek. to jest oczywiście bzdura.

5. metale a higiena.
słowo "brudas" nie jest używane zamiennie ze słowem "metal" bez powodu. miłośnicy ciężkiej muzyki sami sobie wypracowali taką markę. wystarczy spojrzeć na ich klejące się od brudu kudły i żółte zęby.
męscy przedstawiciele tej subkultury bywają kompletnie zarośnięci na twarzy (choć również u metalówek popularnością cieszy się lekki zarost, także na nogach - ale już nie taki lekki), co, warto nadmienić w ramach ciekawostki, w połączeniu z długimi włosami i egzotycznym dość zapachem daje obraz człowieka epoki kamienia łupanego, epoki do jakiej metale nawiązują w swojej muzyce oraz w tańcu, który polega na skakaniu i ocieraniu się o innych.
jak zostało powiedziane już wcześniej, metale chodzą w czarnych ciuchach. skoro wszystkie ubrania mają podobne, to trudno powiedzieć czy zmieniają je na czyste co tydzień, co miesiąc czy wcale nie zmieniają. ich ciuszki, chociaż posypane łupieżem i przepocone, wyglądają jak nowe, a to dlatego, że nigdy nie są prane.
metale nie używają dezodorantów i perfum. mają też nieświeży oddech. nie można powiedzieć jednak, że metale kosmetyków nie używają wcale. goci (a chodzi o męską część tej grupy) - jedna z omówionych wyżej odmian metali - używają damskich perfum, szminek i tuszu do rzęs, gdyż, jak wiadomo, są pedziami. mają też słabość do zwierząt. przez tego typu atrakcje cierpią często na choroby weneryczne.

6. trudna miłość metali.
w wypadku męskiej części osobników zaliczanych do subkultury metali, wybór partnerki jest sprawą bardzo prostą. zwykle wiążą się z pierwszą lepszą, co wynika z minimalnych wymagań przy selekcji i braku dobrego smaku. w grę wchodzi zasada: "potwór, nie potwór, byle miał otwór".
co do metalówek, pozostają one w związkach z metalami z konieczności. najzwyczajniej w świecie nikt inny nie chce chodzić z kaszalotem. gdy jednak jakimś cudem trafi się metalówce normalny facet, natychmiast rzuca dla niego brudnego frajera oraz całą tę popi***ną subkulturę (patrz punkt 3.4).


Minderowi się podobało :P
...If I call will you come and will you save me?

minder

  • Master of Disaster
  • Administrator
  • *
  • Posts: 5573
  • Karma: +13/-3
  • Gender: Male
  • Wokół sami lunatycy...
    • mindr.
Odp: Humor
« Reply #38 on: 2005-02-23, 13:11:52 »
Może nie tyle podobało, co "znam ludzi, do których to idealnie pasuje".
True Pagan Winter Crew

caress of stars

  • Guest
Odp: Humor
« Reply #39 on: 2005-02-23, 14:08:06 »
Ja też takich znam :P. Tragedia.
 I znam też powyższy "wywód" :>
Ja osobiście w ogóle na metalówę nie wyglądam i nawet się nią nie czuję szczerze mówiąc... Nawet glanow już nie noszę, ale nie liczy się wygląd tylko to, co w duszy gra ;)

Kas

  • Glücksbringerin
  • Global Moderathor
  • *
  • Posts: 7860
  • Karma: +43/-1
  • Gender: Female
Odp: Humor
« Reply #40 on: 2005-02-23, 20:16:10 »
a ja nie znam. bo się z byle kim nie zadaję  :P

caress of stars

  • Guest
Odp: Humor
« Reply #41 on: 2005-02-24, 10:09:51 »
Quote from: Kasandra
a ja nie znam. bo się z byle kim nie zadaję  :P


ja z nam np. z mojego roku czy chce czy nie chce, a z zadawaniem to juz inna sprawa. Akurat tego nie robie :] Znac i zadawać się to dwa różne zupełnie wyrazy ;>

Kas

  • Glücksbringerin
  • Global Moderathor
  • *
  • Posts: 7860
  • Karma: +43/-1
  • Gender: Female
Odp: Humor
« Reply #42 on: 2005-02-25, 13:23:24 »
heh, zawsze mi się wydawało, że żeby powiedzieć o kimś, że się go zna, to trzeba się z nim trochę zadawać... chyba że znać z widzenia/ze słyszenia...
ja się akurat z nikim nie zadaję, nie mam znajomych ani przyjaciół i dobrze mi z tym, bo łatwiej mi będzie odejść z tego świata  :lol:

caress of stars

  • Guest
Odp: Humor
« Reply #43 on: 2005-02-25, 18:38:22 »
Quote from: Kasandra
heh, zawsze mi się wydawało, że żeby powiedzieć o kimś, że się go zna, to trzeba się z nim trochę zadawać...


Nie do konca... można znac, np z imienia i nazwiska no i z widzenia, ale tak naprawde nie wiedziec o czlowieku prawie nic, oprocz tego, co mozna zaobserwowac na codzien z jego zachowania czy wyglądu (ale to tez subiektywna ocena). I wlasnie o takie znanie mi chodzilo ;).
Ja tez sie ostatnio z nikim nie zadaje, kompletna alienizacja :D. Ale ja zawsze taka bylam... samotnik i indywidualista, ludzie nie sa mi potrzebni do szczescia, wazne zebym miala dobra ksiazke pod reka i dobra muzyke w sluchawkach ;) (pokoj bez klamek-oto moja przyszlość :lol: )<-ktoś może powiedzieć, że to offtopic, ale tak naprawdę dla niektórych to może być śmieszne :P.

Whodo

  • Posts: 3018
  • Karma: +2/-0
  • Gender: Male
  • the true voice of the gutter
    • http://green-carnation.info/
Odp: Humor
« Reply #44 on: 2005-02-26, 12:12:02 »
Quote
Z PAMIĘTNIKA KINDERMETALA

Ale dzisiaj zbicie. Skończyłem 15 lat. Dostałem od starych nowego kompa. Będę mógł w końcu zainstalować Kazę i słuchać empetrójek. Przyszedł Adam, powiedział, że mam zwałowego kompa i że spox jest faza z tym kompem. Normalnie zwała.

Słuchałem Iron Meiden. Płyty "The Namber Of The Best", tak pisało na pudełku. Adam zgrał to na mp3. Podobnie grają jak Hammerfal, ale szybciej. I spox jest kawałek "Fear Of The Dark" z tej płyty. W sumie to zajebista jest ta płyta i mi się podoba. Muszę go spytać, czy ma coś jeszcze, bo mi się to zajebiście spodobało. Zajebista muza, ja jego!

Hamerfal jednak jest debeściak. Mogę słuchać Hamerfal bez przerwy, tak mnie to jara. Takie rycerskie, normalnie spoxowa muza. A na nowych głośniczkach to full wypas normalnie. Zajebiste ballady, normalnie. Tylko tytułów nie mam, bo w necie nie było takiej płyty, bo ja mam 20 kawałków na płycie, może to składanka, ta płyta, normalnie.

Spytał mnie Adam a black metal ty lubisz? Bo mrok i w ogle full jazda. Wpadłem do niego i puścił mi black metalowe empetrójki. Ja jego, ale rozpierdala, normalnie zbicie maxowe! Zajebiste klawisze i zajebiste chóry. Normalnie zachorowałem na black metal. Słuchaliśmy tego dwie godziny i było zajebiście. Mrocznie na maksa. Tylko kapel nie pamiętał nazw żadnych bo od kuzyna to dostał i nie spytał kuzyna co kuzyn tam nagrał.

Hamerfal przy black metalu to jednak chujnia, chociaż nie, lubię go słuchać, ale teraz zachorowałem na black metal i muszę w Kazie coś pościągać. Wpisałem Wenom, bo Adam mi powiedział, że jest taka kapela Wenom i oni podobno black metal grają, ale Kaza nie znalazła, to ja już nie wiem, czy jest ten Wenom, czy nie ma tego Wenoma, do chuja pana! No to zadzwoniłem do niego i mówię, że nie ma Wenom w Kazie a on przez jakie W pisałem, a ja mu na to, że przez normalne W, a on na to, przez V się pisze łosiu. Potem wpisałem przez V - Venom i mi znalazł piosenkę co tytuł "Black Metal" ma. Ściągłem normalnie, ale to chyba nie było to, bo klawiszy nie było, ani chórów, szit normalnie jakiś, ryki i wrzaski, zero klimatu normalnie, to wyjebałem.

Spotkałem takiego metala z osiedla, Dzikiego, co on już do liceum chodzi i jest starszy trochę i o black metal go spytałem, bo zachorowałem normalnie na ten black metal, mu mówię, normalnie. A on mi, że Dimu Bordżir taka jest kapela i że się pisze Borgir, ale czyta się Bordżir, i żebym się w Kazie nie pomylił. On ostatnio ściągał i ma już wszystkie albumy, no ale niektórych piosenek brakuje, ale on mówi, że jak brakuje mniej niż trzech piosenek to audio robi i że mi nie pożyczy, ale mogę do niego w niedzielę przyjść to mi puści. I mówił, że też jest dark metal i gothik metal i Artrosis jest zajebisty, klawisze rozpierdalają i chóry mają spoxowe.

Szukałem Dimu Bordżir. Nic nie znalazł, to się zdeka podkurwiłem i włączyłem se Linking Park, aby się zrelaksować. New metal też mnie kręci, chociaż nie jest mroczny ani rycerski, to podobno taki trash z rapem, a z trashu to jest Metallica, chociaż ja Metallicy nie lubię, to taki trash mi się podoba. No ale u Metalicy nie ma rapu.

Poszliśmy z Adamem do Dzikiego, starzy byli w kościele, to mógł puszczać na maksa. On mówi, że jest blackmetalowcem i do kościoła nie chodzi, bo chce być szatanistą. Włączaj Dimu Bordżir, powiedziałem i włączył. Było zajebiście, ale sąsiadka przyszła z góry i musiał Dziki ściszyć. Kurwę nienawidzę powiedział. Chcieliśmy aby coś powiedział o szataniźmie, ale nie powiedział, tajemniczy jest taki i w sumie to taki mój przykład, też będę taki jak Dziki. On z 50 płyt ma i wszystkie audio! I kultywuje mrok, tak powiedział, pentagram se kupuje w przyszłym tygodniu. I pierdoli kościół. Zajebisty jest Dziki.

Stary się dzisiaj wkurwił. Wyłącz te wrzaski, powiedział, te wycia. A ja słuchałem Artrosis "Szmaragdowa Noc", i było zajebiście. Nie zna się ramol na sztuce.

Za tydzień będzie u nas koncert w klubie. Ma Vader przyjechać. To może zaproszę taką jedną laskę ze szkoły, co mi się podoba, ona chodzi do drugiej klasy do naszego gimnazjum, czyli jest młodsza rok ode mnie. Ma na imię Kamila i chodzi na czarno, klimę trzyma.

Normalnie pojechałem do starego do roboty i go wyprosiłem o kasę na bilet i na koszulkę Vadera, co bym miał w czym iść na koncert, bo bez koszulki to trochę zwałowo iść na koncert. Weszłem centralnie do muzycznego i wzięłem najbardziej wypasioną bluzę z napisem De Profudnis. Na moje to powinno The Profudnis pisać, bo to z angielskiego. Teraz trzymam klimat, zostało mi jeszcze 15 peelenów, to weszłem jeszcze raz i kupiłem pentagram. A co tam, ch**, raz się żyje. W chacie będę zdejmował, a na ulicy pełna faza, na wierzku będzie wisieć.

Podeszłem dzisiaj na przerwie do Kamili i jej mówię cześć. W bluzie Vadera byłem i normalnie z pentagramem. Marcin, a dla przyjaciół Mroku jestem, jej mówię. Ona, że ma na imię Kamila. No i zaczęliśmy gadkę. Spytałem czego słucha, to mi powiedziała że Korna i Evanescence a z black metalu to ona lubi Marylin Manson. To mi przypasiło i jej mówię, że na black metal mnie ostatnio wzięło, chóry, że są zajebiste powiedziałem. To ona mi mówi, że Terjon jest z chórami i jest w porzo. A na koncert Vadera poszłabyś jej spytałem. A ona, że się musi zastanowić i starych musi spytać, ale chętnie. I mi powiedziała, że super, że jacyś klimatowi goście tu są, bo tak to samego hip hopa albo techno wszyscy słuchają.

Z tym Terjonem to jakaś ściema. Byłem u Dzikiego i mi włączył go. Mówi, że to jakaś stara kaseta jego brachola. Pisało tam "Of Darkness". I żadnych chórów, tylko rąbanka, Dziki mówi, że to def metal. To ja już nie rozumiem, def metal, a potem nagle chóry, czyli black metal. To tak można zmieniać muzę na płytach? Dziwne, że tak pozwalają te wytwórnie na takie zmiany muzy. Nie lubię def metalu, zero klimatu, nie ma melodii, tylko jakieś napierdalanie, to ten Venom to też chyba def metal, jakaś ściemniawa z tym blackiem.

Był koncert Vadera dzisiaj i poszłem na niego z Kamilą, wyglądała zajebiście w bluzie Marylin Manson, ja miałem Vadera i pentagram. Podeszliśmy pod klub o 18.00, luda kupa, sami czarni ludzie i się dumny poczułem, że należę do elity. Jestem metalem. Łeb do góry wzięłem i zaczęliśmy wchodzić. Zaczęliśmy gadać o Terjonie, tak aby dookoła słyszeli, niech wiedzą, że nie mają do czynienia z leszczykiem, tylko że się już trochę na tej muzie znam. Nagle łepek jakiś z tyłu zaczął komentować, coś o pedalstwie gadać. Obróciłem się i spytałem, a ty wogle to znasz Terjona? Zaśmiał się i popatrzył tylko dziwnie. Się nie mądrzyj, powiedziałem, bo ja się znam na muzie, w odróżnieniu od ciebie pozerze! No to było już gorąco, a on na dużo starszego wyglądał, ale ja nie będę się dawał pomiatać. Nagle on chwycił mnie za bluzę i zerwał mi pentagram, przy ludziach normalnie to zrobił! A potem mi dał w ryj. To już wstyd i się popłakałem. Zacząłem mu wygrażać, że niech uważa bo z szatanistą zadziera i ja znam Dzikiego i mam w sercu mrok. To on mi, że on też ma mrok, ale w dupie. Że tacy są metalami. No ale się koncert zaczął, myślałem, że będzie jakoś bardziej klimatycznie, a to tylko napierdalanka. Się potem z Kamilą zaczęliśmy zastanawiać, co Vader gra, def, czy black. Bo szatanistyczne teksty mają, i to mi przypasiło, ale muza taka chyba defowa. Ja opcjowałem, że to def, bo ani klimatu, ani chórów nie ma, na to ona, że to black, bo przecież te teksty szatanistyczne.

Nie powiedziałem nikomu o tym pentagramie, znaczy Adamowi i Dzikiemu. Bo to wstyd. Tacy są k***a metalami, zgrywają pozerzy prawdziwych metali. Myśli taki, że jak ma dwadzieścia lat, to mu wszystko wolno i tylko on może metalem być. A nie znają się wcale na metalu, bo ja się -muszę powiedzieć nieskromnie- , że ja się na metalu znam. Taki jeden z drugim wymyśla sobie jakieś banialuki, żeby tylko uchodzić za znawcę, na przykład doom metal mówią. Mówią że Paradis Lost gra doom metal, a to nieprawda bo nie ma czegoś takiego jak doom metal, bo jest taka gra Doom a nie doom metal, to ja im Quake metal wymyślę pierdolcom.

Odkryłem nowy gatunek metalu, to znaczy słuchałem już tego ale nie wiedziałem, że to się tak nazywa. Bards metal, to na przykład Hammerfal, czy Blond Guardian (ma mi Adam przynieść jakąś składankę), to znaczy, że jest rycerski i średniowieczne teksty i klimat bardowski, średniowieczny, tego się bards metal zwie. Jest też podobno black bards metal, to znaczy o wikingach.

O ściemnianiu młodym metalom jeszcze. Podobno jest taka kapela Batory, tak słyszałem, ale każden wie, że to król polski był i kto by nazywał kapelę nazwą króla polskiego, przecież to zwała.

Pod tym adresem jest jeszcze kilka takich tekstów ;)Strefa Klimatyczzna