Author Topic: AEnima na kaca  (Read 3320 times)

0 Members i 1 Gość przegląda ten wątek.

tharos

  • Posts: 768
  • Karma: +0/-0
  • Gender: Male
  • Suicidal imbecile
AEnima na kaca
« on: 2008-09-16, 00:52:47 »
Czy tylko mi się tak zdarza ,że kiedy mam kaca (:mrgreen:) po jakiejś ostrej imprezie, nakładam słuchawki na uszy, kładę się i słucham całej AEnim'y ? W takim stanie po początku stinkfist czuje jakby walec mi jechał po głowie i na koniec albumu ból głowy znika, ot mój sposób :P Też tak macie? :P
Bite your tongue, ignore the splinter.

Vai Rose

  • Posts: 83
  • Karma: +0/-0
  • Gender: Female
  • deliverance
Odp: AEnima na kaca
« Reply #1 on: 2008-11-01, 11:43:30 »
Atmosfera słuchania tej płyty w sytuacji przez Ciebie opisanej jest specyficzna, ciekawe czy znajdziesz pokrewną duszę w tej kwestii. ;d Mi się nie zdarzyło jeszcze w ogóle słuchać Toola na kacu, chociaż może był to kiedyś taki gładki, lśniący i sprężysty Lateralus na odprężenie, ale nie dam sobie ręki uciąć. :P
...floating on mist, crept up the caverns of my brain

PePe

  • Posts: 65
  • Karma: +0/-0
  • Gender: Male
  • life for sound
    • Feed me...
Odp: AEnima na kaca
« Reply #2 on: 2008-11-10, 12:26:58 »
Dla mnie na kaca najlepsza jest cisza, ale rzeczywiście w takich "trudnych chwilach" sięgałem po  Toola ;)
Why can we not be sober?
http://www.lastfm.pl/user/PePeush