Author Topic: Lacrimosa  (Read 17858 times)

0 Members i 1 Gość przegląda ten wątek.

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 12567
  • Karma: +113/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Lacrimosa
« on: 2009-03-19, 09:35:27 »
Ponawiam dawną prośbę, o założenie osobnego wątku dla Lacrimosy. Trochę się tu postów do wydzielenia już zebrało ;) A skoro nowa płyta zbliża się wielkimi krokami, to pewnie ich jeszcze trochę przybędzie ;)

Bardzo proszę. Zakładam więc specjalny wątek poświęcony Lacrimosie, a poniżej cytaty z najważniejszych postów w temacie:

Quote from: Mały Leksykon Wielkich Zespołów
Lacrimosa: nowa płyta 8 maja
Po czterech latach oczekiwania, 8 maja, ukaże się nowa studyjna płyta szwajcarskiej legendy – formacji Lacrimosa. Album będzie zatytułowany "Sehnsucht", czyli tęsknota: "Cztery lata temu ukazała się nasza płyta "Lichtgestallt", po której pojechaliśmy na trwającą 18 miesięcy trasę koncertowawą" – mówią Tilo Wollf i Anne Nurmi. "Podczas tej trasy, dzięki naszym fanom, przeżyliśmy wiele niezapomnianych chwil. Cześć z nich udało nam się zamieścić na koncertowym albumie "Lichtjahre".
"Fascynacja publiczności oraz emocje jakie okazywała nam i naszej muzyce, stanowiły dla nas potężną inspirację i umocniły nasze relacje z naszymi fanami. Dlatego z radością ogłaszamy, że 8 maja ukaże się nasza nowa studyjna płyta. Jej muzyczna i tekstowa zawartość da się wyrazić jednym słowem, które jednocześnie jest idealnym tytułem. Tym słowem jest "tęsknota".

Edit: jakaś krótka zajawka albumu pojawia po odpaleniu strony formacji.
Lacrimosa na swojej oficjalnej stronie zaprezentowała artwork nowego albumu.


Ja jestem kontent, zarowno w kwestii okladki, jak i tych drobniutkich kawalkow...

Kawałki na dobrą sprawę nie mówią nic. Może tyle, że jest szansa, że nie dostaniemy miksu Lacrimosy i SnakeSkina [a tego się boję przez cały czas... że Tilo pójdzie w elektronikę w głównym projekcie i Lacrimosa runie, a upadek jej będzie wielki]. Ogólnie brzmi zachęcająco, jakby bardziej symfonicznie-rockowo niż metalowo... Tytuł też ok. Okładka też świetna z wyjątkiem kobiety na koniu, która chyba nie do końca wyszła autorowi - wygląda trochę jak manekin.
Już pisałem gdzieś indziej, że mi się podoba ta okładka w wersji, w jakiej ją widzimy przy włączeniu strony - sam las i arlekin. Pustka i mrok, cudowne. Na dobrą sprawę z koniem i z tym płonącym stosem [?] też jest dobrze ;) Ale i kobitkę zniosę, nie jest tragiczna, jest tylko przeciętna mocno ;)

Tracklista "Sehnsucht" Lacrimosa:
  1. Die Sehnsucht in mir (8:03)
  2. Mandira Nabula (5:17)
  3. A.u.S. (6:50)
  4. Feuer (4:33)
  5. A prayer for your heart (5:13)
  6. I lost my star in Krasnodar (5:39)
  7. Die Taube (7:28)
  8. Call me with the voice of love (3:36)
  9. Der tote Winkel (5:23)
10. Koma (7:46)

Już widziałem wcześniej i nie wiem co o tym myśleć... I lost my star in Krasnodar? Call me with the voice of love? Co to ma być u diaska? Boję się o tą płytę coraz bardziej. Mam nadzieję, że muzyka będzie lepsza, niż tytuły, że nada im trochę sensu, bo na razie to brzmi żałośnie, żeby nie powiedzieć, że to jakaś cholerna grafomania... Jeśli przynajmniej utrzyma się poziom z Lichtgestalt, to będzie już dobrze...
 

Wyslano: 2009-03-12, 22:47:01
Dla podrażnienia apetytu - na stronie Lacrimosy można już posłuchać fragmentu otwierającej "Sehnsucht" kompozycji Die Sehnsucht in mir. Jest pięknie. :)
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

Callahan

  • Posts: 3473
  • Karma: +84/-6
  • Gender: Male
  • Rocket Man
Odp: Lacrimosa
« Reply #1 on: 2009-03-19, 12:52:40 »
Oj, boję się, nadal się boję. Początek bardzo podobny do Unerkannt. I to mnie niepokoi. Potem, kiedy wchodzą gitary jest lepiej. Orkiestra za to jakaś taka jakby rozjechana, rozmyta... Ale jakość tego fragmentu jest kiepska, więc może w lepszej jakości będzie lepiej brzmiało. Może będzie dobrze, ale i tak ich habe angst...

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 12567
  • Karma: +113/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: Lacrimosa
« Reply #2 on: 2009-04-01, 18:15:55 »
A mi bardzo przypadł do gustu ten prawie 3-minutowy fragment. Pozostałe urywki jak napisali "coming soon". Ogromnie jestem ciekaw jak im się ta nowa płyta ułożyła. :-k
Wyslano: 2009-03-19, 17:00:26
Callahan wspominał mi w czasie podróży na koncert Opeth, że w sieci można już posłuchać w całości Die Sehnsucht in mir, ale dopiero teraz sobie o tym przypomniałem i odnalazłem (tutaj).
Wyslano: 2009-03-25, 09:29:34
Kolejny kawałek z nowej płyty zat. Feuer - zupełnie mi się nie podoba. :?
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

Callahan

  • Posts: 3473
  • Karma: +84/-6
  • Gender: Male
  • Rocket Man
Odp: Lacrimosa
« Reply #3 on: 2009-04-01, 21:26:23 »
A mi się Feuer spodobał. Za pierwszym razem już go lubię. Ale na razie tylko za ten chór dziecięcy i takie ciężkie, bardzo ciężkie brzmienia :-) Ogólnie prezentuje się świetnie. Jest nadzieja, że jednak ta płyta taka zła nie będzie :mrgreen:

Voice

  • Global Moderathor
  • *
  • Posts: 4515
  • Karma: +117/-1
  • Gender: Male
  • Beware of a sharp-edged weapon called human being!
Odp: Lacrimosa
« Reply #4 on: 2009-04-02, 11:16:48 »
Ja mam poki co mieszane odczucia... Mam jakies dziwne wrazenie, ze kolejne plyty coraz mniej roznia sie od poprzedniczek i ze Lacrimosa powoli zjada wlasny ogon... :(
I had watched the snow all day.
Falling. It never lets up. All day falling.
I lifted my voice and wept out loud,
"So this is life?".

MCs, CDs & DVDs

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 12567
  • Karma: +113/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: Lacrimosa
« Reply #5 on: 2009-04-05, 16:08:22 »
Na YouTube można posłuchać promocyjnie całości (oczywiście z przerywnikiem, że słuchamy nowego albumu Lacrimosa "Sehnsucht"):
  1. Die Sehnsucht in mir
  2. Mandira Nabula
  3. A.u.S.
  4. Feuer
  5. A prayer for your heart
  6. I lost my star in Krasnodar
  7. Die Taube
  8. Call me with the voice of love
  9. Der tote Winkel
10. Koma

Wyslano: 2009-04-03, 21:15:39
Jestem w trakcie drugiego odsłuchiwania. Moje pierwsze wrażenie są takie, że "Sehnsucht" w przeważającej większości (poza kompozycją otwierającą i kilkoma innymi momentami) to prosty rockowy album ubarwiony jedynie brzmieniami orkiestrowymi. Tak więc nowy opus w jakimś sensie jest inny od kliku poprzednich, imho prostszy i mniej wyrafinowany muzycznie. Może to i dobrze, ale na razie tak średnio mnie do niego ciągnie.
Wyslano: 2009-04-04, 09:05:21
Poświęciłem trochę czasu nowej płycie Lacrimosy (bo i tak poza nowym My Dying Bride z ostatnich nowości na dobrą sprawę nic mnie nie kręci) i przesłuchałem album z pięć, siedem razy. I dzięki temu odkryłem prawdziwą perełkę albumu Die Taube (Gołębica) ze wstępem stylizowanym na Sonatę Księżycową - przepiękna i wzruszająca rzecz. Dla mnie obok otwierającego Die Sehnsucht in mir, najbardziej magnetyczny moment płyty. Uwagę przykuwa jeszcze Koma, A.u.S. czy refren Der tote Winkel, ale generalnie płyta jakaś taka za skoczna ja na nich dla mnie i te wszystkie "shine, shine my star, wherever you are" :wink:... wolę zdecydowanie w ich twórczości język niemiecki. Ogólnie średni im ten album jak na moje oczekiwania wyszedł, ale może znajdą się osoby do których trafi idealnie.
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

Voice

  • Global Moderathor
  • *
  • Posts: 4515
  • Karma: +117/-1
  • Gender: Male
  • Beware of a sharp-edged weapon called human being!
Odp: Lacrimosa
« Reply #6 on: 2009-04-06, 11:19:17 »
Ja chyba jednak poczekam z wypowiedziami na premiere.
I had watched the snow all day.
Falling. It never lets up. All day falling.
I lifted my voice and wept out loud,
"So this is life?".

MCs, CDs & DVDs

Callahan

  • Posts: 3473
  • Karma: +84/-6
  • Gender: Male
  • Rocket Man
Odp: Lacrimosa
« Reply #7 on: 2009-04-25, 17:32:41 »
Muszę powiedzieć, że im więcej poznaję tej płyty, tym bardziej jestem załamany. Wyszedł teraz singiel Feuer, więc w sieci można znaleźc pełne wersje kawałka o tym tytule oraz I Lost My Star in Krasnodar. O ile Feuer broni się jeszcze, chociaż głównie przez ten dziecięcy chór [którego w sumie mogło by być więcej, a nie tylko kilka takich samych wstawek], to ten drugi utwór to porażka artystyczna. Shine! Shine! Shine my Star! - to jest prawdziwy dramat i to nie podmiotu lirycznego, ale odbiorcy... Tilo w sumie prawie już nie śpiewa, tylko krzyczy, ryczy, chrypi, gada... Muzyka jest rzeczywiście jak z jakiejś wątpliwej jakości rockoteki... To nie są bardzo złe kawałki tak w ogóle. Ale zdecydowanie ten drugi kawałek jest tragiczny na tle dotychczasowych dokonań Lacrimosy.

A poza muzyką: oprócz singla Feuer, w Rosji wyszedł także singiel I lost my star. Na nim znajdują się dwie wersje piosenki - druga to russian wersion, a polega to na tym, że chyba pół minuty na końcu utworu zaśpiewane jest po rosyjsku - cała reszta bez zmian, po angielsku. Okładka płyty to na jakiś widoczek rodem z brzydkiej pocztówki z Krasnodaru, kawałek tytułowej gwiazdy i gdzieś tam mała postać zamyślonego Tilo.

Z całą płytą zresztą też jest zamieszanie - ma wyjść limitowany digipack z innymi wersjami piosenek - problem w tym, że chyba nie będzie na nim podstawowych wersji, tylko te przerobione... Na dodatek okładka jest zmieniona w dość kontrowersyjny jak na Lacrimosę sposób - pokolorowano na ognisty kolor ogień ze "stosu" na okładce...

Czekam możliwości odsłuchania płyty w całości w lepszej jakości. Mam nadzieję, że jeszcze moje zdanie o niej się poprawi - jak na razie mam wrażenie, że jak dotąd udawało się Lacrimosie trzymać z daleka granicy kiczu w klimatach okołogotyckich, tak teraz dziarsko ją przekroczyli :( ;(

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 12567
  • Karma: +113/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: Lacrimosa
« Reply #8 on: 2009-04-25, 19:09:06 »
Muzyka jest rzeczywiście jak z jakiejś wątpliwej jakości rockoteki... To nie są bardzo złe kawałki tak w ogóle. Ale zdecydowanie ten drugi kawałek jest tragiczny na tle dotychczasowych dokonań Lacrimosy.
Jak usłyszysz Mandira Nabula to jeszcze bardziej się załamiesz, bo numer brzmi jak granie żywcem wzięte z prowincjonalnej tancbudy. Refren chóralnie wykonany przez Tilo i Anne to szczyt szmiry, kiczu i tandety. Użycie akordeonu dodatkowo zresztą podkreśla prostacki plebejski charakter kompozycji i nic nie pomogą mocne rockowe fragmenty z mrocznym zaśpiewem Tilo... Tutaj możesz sobie tego posłuchać. :twisted:
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

Voice

  • Global Moderathor
  • *
  • Posts: 4515
  • Karma: +117/-1
  • Gender: Male
  • Beware of a sharp-edged weapon called human being!
Odp: Lacrimosa
« Reply #9 on: 2009-04-25, 19:23:55 »
nie wytrzymalem.

No curva. Az wylaczylem Behemotha zeby tego posluchac. Minely 2 minuty tej piosenki i wrocilem do Nergala i spolki.

Co sie stalo z zespolem, ktory 'Elodie' nagral? Pewnie i tak kupie nowy album, bo mam sentyment do nich, ale FUCK bez przesady - toz to faktycznie brzmi jak ruska przyspiewka z wesela. Jeszcze zeby orkiestra jakos fajnie zaaranzowana byla, a tu tez mi sztampa smierdzi... Oj, chyba zaczniemy sie gniewac na Tilo...
I had watched the snow all day.
Falling. It never lets up. All day falling.
I lifted my voice and wept out loud,
"So this is life?".

MCs, CDs & DVDs

Kas

  • Glücksbringerin
  • Global Moderathor
  • *
  • Posts: 7828
  • Karma: +43/-1
  • Gender: Female
  • kąsienica
Odp: Lacrimosa
« Reply #10 on: 2009-04-25, 20:15:09 »
Mnie tam i tak najbardziej denerwowała pani przypominająca co chwila, czego słucham :roll: Chociaż sam utwór też mnie nie porwał (ale nie powiem, że jest zły, bo właśnie zagłębiam się w subiektywność percepcji i jest to szalenie zajmujące zagadnienie... a nawet przekonujące, możnaby pomyśleć, że to słuszne stanowisko). Chaos i dysonans tam słyszę, brzmi jak utwór przed miksem :?
Od post-rocka się tyje.

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 12567
  • Karma: +113/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: Lacrimosa
« Reply #11 on: 2009-04-25, 20:59:23 »
Z całą płytą zresztą też jest zamieszanie - ma wyjść limitowany digipack z innymi wersjami piosenek - problem w tym, że chyba nie będzie na nim podstawowych wersji, tylko te przerobione... Na dodatek okładka jest zmieniona w dość kontrowersyjny jak na Lacrimosę sposób - pokolorowano na ognisty kolor ogień ze "stosu" na okładce...
Jak wygląda i we fragmentach brzmi ta specjalna edycja albumu można przekonać się na oficjalnej stronie Lacrimosy - słychać pewne różnice, ale całości obrazu albumu przeciętnego (dla mnie) to nie zmienia.
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

Callahan

  • Posts: 3473
  • Karma: +84/-6
  • Gender: Male
  • Rocket Man
Odp: Lacrimosa
« Reply #12 on: 2009-04-25, 22:55:30 »
Jak usłyszysz Mandira Nabula to jeszcze bardziej się załamiesz, bo numer brzmi jak granie żywcem wzięte z prowincjonalnej tancbudy. Refren chóralnie wykonany przez Tilo i Anne to szczyt szmiry, kiczu i tandety. Użycie akordeonu dodatkowo zresztą podkreśla prostacki plebejski charakter kompozycji i nic nie pomogą mocne rockowe fragmenty z mrocznym zaśpiewem Tilo... Tutaj możesz sobie tego posłuchać. :twisted:
Ja już raz przesłuchałem płytę w całości [to promo], ale po jednym razie nie chciałem oceniać. Ale z tą Mandirą to jest prawda - takiego gówna jeszcze Lacrimosa nie nagrała - wieś. Przeraża mnie to, co stało się z tym zespołem - płyta jest zwyczajnie nudna. Słuchając promo, a dziś przypominając sobie poszczególne kawałki nie znalazłem nic, co by mi się bardzo spodobało. Prawie nic mnie nie zainteresowało, za to masa rzeczy po prostu odpycha, choćby właśnie takie badziewia jak Nabula - tam jest fajna tylko ta mroczna wstawka, to jest dwa, albo trzy raz po jakieś dziesięć sekund... Gdzie monumentalne brzmienia, gdzie chór, gdzie melodie, emocje, gdzie się podziała natchniona muzyka?! Jak już napisał Voice, nie potrafię uwierzyć, że to ten sam zespół... :(

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 12567
  • Karma: +113/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: Lacrimosa
« Reply #13 on: 2009-06-12, 19:14:05 »
Quote from: Teraz Rock
Na okładce prawie że Szal uniesień Podkowińskiego. Po rozłożeniu koperty widać, że powrócił arlekin - zresztą z pochodnią w ręku... "Sehnsucht" (czyli Tęsknota) dowodzi, że Wolff zatęsknił za bardziej uproszczonym, rockowym brzmieniem. Jak dla mnie - to najlepsze, co Tilo mógł zrobić. Kolejna pełna przepychu płyta, zdominowana przez chóry i orkiestry, mogłaby być już zbyt pompatyczna. Partie orkiestrowe oczywiście są, ale na równych prawach z rockowymi środkami wyrazu (Die Sehnsucht in mir, Koma) lub jako dodatek do nich. Znajdujemy tu kompozycje z metalowymi riffami, jak Mandira Nabula (w pewnym momencie jest niemal thrashowo, ale i pojawia się niezwykle przebojowy refren), Feuer (riff gitary podbity klawiszami, ale też niespodzianka w postaci partii dziecięcego chóru) czyli l Lost My Star In Krasnodar (momentami kłania się industrialny metal). Kontrastują z tym delikatne utwory: wyborny A.u.S., ujmujący niezwykłą atmosferą, delikatnymi klawiszami, gitarą akustyczną, uroczym dwugłosem Wolffa i Nurmi, wreszcie - orkiestrowymi smaczkami, czy bardzo "fortepianowy" Die Taube. Czasami, jak w Der tote Winkel, pojawia się uczucie deja vu, ale wbrew tytułowi tego numeru zespół na pewno nie
tkwi w ślepym zaułku. Wręcz przeciwnie: jest w bardzo dobrej formie.
ocena: 4/5
Paweł Brzykcy
Jak dla mnie zbyt pochlebna ta recka i za wysoka ocena. "Trójkę" dałbym najwyżej i w kilku fragmentach się zgodził z jej autorem...

Edit: zapomniałem dodać, że w najnowszym majowym "Teraz Rock" jest 10-stronicowa wkładka poświęcona Lacrimosie (historia formacji, opis (recki) całej dyskografii, wywiad z Tilo).
Wyslano: 2009-04-29, 17:35:41


Płyta wyszła już jakiś czas temu, a tu cisza zapanowała zupełnie niczym przysłowiowy "kamień w wodę". Tak jak pisałem przedtem, mnie ta płyta nie powaliła i nie chce mi się do niej wracać, a co sądzą inni... Może chwalą inne albumu fragmenty, ale ogólna ocena jest dosyć zbieżna, oto kolejna recka:
Quote from: Michał Kapuściarz
Własny, niepowtarzalny styl jest niczym broń obosieczna. Gwarantuje pewny zapis w historii muzyki, ale bardzo łatwo stać się jego niewolnikiem. Tilo Wolff nie chcąc robić krzywdy swoim fanom, krzywdzi po trosze sam siebie. Na "Sehnsucht" dużo jest autorefleksji i czerpania z poprzednich płyt – a to wyraźny znak, że kończą mu się pomysły. Tytułowa "tęsknota" dobrze odzwierciedla zawartość tej jednej z bardziej skromnych, pozbawionych przepychu symfonicznych elementów, acz mocnej płyty Lacrimosy. Bez nadmiernego sarkazmu można zauważyć, że chodzi raczej o tęsknotę za twórczym zenitem z czasów "Inferno", "Stille" czy "Elodia". Wyprany z pomysłów ośmiominutowy "Die Sehnsucht In Mir" powoduje że na faktyczny początek płyty musimy poczekać ponad osiem minut. "Mandira Nabula" to już Lacrimosa, której lubię słuchać: rockowa, przebojowa – z nostalgicznie przygrywającym akordeonem w tle. Wraz z "A.u.s" wraca łagodność, ale w tym nawiązującym do początków zespołu oszczędnym utworze jest jakiś nerw, niepokój – nadzieja, że dalej będzie ciekawiej. "Feuer" zaaranżowany jest miejscami jak muzyka filmowa, Tilo śpiewa mocno, ekspresyjnie, wtóruje mu dziecięcy chórek – to najbardziej skontrastowany i imponujący fragment "Sehnsucht". W "A Prayer For Your Heart", Anne Nurmi prawie naśladuje Kate Bush, ale słuchając akompaniamentu trudno o większe oznaki radości. Drugi faworyt na tej płycie to "I Lost My Star In Krasnodar" z mocnym riffem, solówkami, elektroniką i lekko "zapijaczonym" śpiewem Tilo. Od tej chwili nad "Sehnsucht" zawisa klimat pierwszych płyt, dominują klawiszowe pejzaże, przeplatane orkiestracjami i różnymi atrakcjami jak dźwięki trąbki ("Die Taube") czy skrzypiec ("Der Tote Winkel"). Robi się zwiewnie, eterycznie, ilustracyjnie … i coraz nudniej. "Call Me With The Voice Of Love" to pretensjonalna "kościelna" ballada, a kończąca płytę "Koma" okazuje się festiwalem ogranych patentów zespołu - to asekuracyjny finisz dość nierównej i mało zaskakującej płyty Lacrimosy. Nie podejrzewam, by po latach "Sehnsucht" stał się znaczącym punktem dyskografii Szwajcarów. Chyba, że od tego momentu zaczną się w muzyce Wolffa i Nurmi jakieś istotniejsze zmiany. Ortodoksyjni fani Lacrimosy (a są jacyś inni?) pewnie mnie wyklną, ale ten zespół w obecnej formie powiedział już wszystko co miał do powiedzenia.
Bardzo jestem ciekaw jak Wam podszedł ten ich nowy stuff?
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

Kas

  • Glücksbringerin
  • Global Moderathor
  • *
  • Posts: 7828
  • Karma: +43/-1
  • Gender: Female
  • kąsienica
Odp: Lacrimosa
« Reply #14 on: 2009-06-13, 13:40:58 »
Bardzo jestem ciekaw jak Wam podszedł ten ich nowy stuff?
Jakoś tak przeleciało mimo uszu...
Od post-rocka się tyje.