Author Topic: 24.02.2012 - Stodoła (Warszawa)  (Read 58245 times)

0 Members i 1 Gość przegląda ten wątek.

Voice

  • Global Moderathor
  • *
  • Posts: 4920
  • Karma: +118/-1
  • Gender: Male
  • Beware of a sharp-edged weapon called human being!
Odp: 24.02.2012 - Stodoła (Warszawa)
« Reply #195 on: 2012-02-27, 22:42:11 »
A tak w ogóle to jestem nowy i przy okazji chciałem wszystkich serdecznie przywitać... ;)

Witamy, witamy i zapraszamy do aktywnego uczestnictwa ;)
I had watched the snow all day.
Falling. It never lets up. All day falling.
I lifted my voice and wept out loud,
"So this is life?".

MCs, CDs & DVDs

jao

  • Posts: 2
  • Karma: +0/-0
Odp: 24.02.2012 - Stodoła (Warszawa)
« Reply #196 on: 2012-03-01, 23:06:00 »
Dobry wieczór. Debiutuję na tym forum w roli piszącego. Bywało, ze od czasu do czasu czytałem co pisaliście. To mój drugi gig Opeth, poprzedni to ten z dream theater w bydgoszczy. Ten był inny. Ale ja nie o tym chciałem napisac. chciałbym poruszyc temat ...chyba troszkę tabu, mianowicie ceny biletów. Czy naprawdę uwazacie, że 130,- za bilet na koncert Opeth to dużo? Ja wiem, ze kwestia tego co kto ma w portfelu to sprawa intymna i się  z tym zgadzam, ale bez przesady. Potrafię zrozumieć, że ktoś jest np. studentem i nie pracuje jeszcze i ma tylko kieszonkowe :-) ale pozostali to już pewnie jakąś pracę mają. Jezeli ktoś uważa, że 130,- to za dużo za bilet to niech nie jedzie, ale tez neich nie płacze na forum jakie ceny są z kosmosu. To bodaj jeden z najtańszych biletów jakie od pewnego czasu płaciłem za koncerty. Nie czuję się absolutnie cżłowiekiem majętnym w pieniądze, ale 130,- za opeth płacę z uśmiecham na ustach. Tak samo jak płaciłem setki za bilety na koncerty King Crimson, Petera Gabriela, Sade, Pearl Jam, Dream theater, Smashing pumpkins, Iron Maiden, Motorhead, Mastodon, Primusa czy za możliwość wysluchania na żywo recitalu Krystiana Zimermana i  pewnie jeszcze innych koncertów, których w tej chwili tak 'na goraco' nie pamiętam.

Wracając do Opeth to panowie prezentują materiał w sposób perfekcyjny. Czy się to komuś podoba czy nie. Największe wrażenie jednak po raz drugi wywarła na mnie siła i czystośc głosu akerfeldta. Ten głos jest niesamowity. Panowie mają już na swoim koncie wiele ciekawych płyt i kompletowanie setlisty zadowalającej każdego jest juz pewnie na tym poziomie niemożliwe. Ani nie tęsknię za mocniejszym Opethem, ani nie cieszy mnie jakoś specjalnie złagodzenie brzmienia. Goście mają już ewidentnie swój film i to należy docenić.
PS/ już się cieszę na najblizszy Sonispere i Opener (Bjork) :-)
Pozdrawiam wszystkich.

sehl

  • Posts: 217
  • Karma: +1/-0
  • Gender: Male
  • ..Stray!''
Odp: 24.02.2012 - Stodoła (Warszawa)
« Reply #197 on: 2012-03-02, 01:16:55 »
Wiesz, porównując z cenami na inne warszawskie/polskie koncerty może wydawać się, że cena nie odstaje od średniej bądź jest nawet lekko okazyjna. Jednak jeśli porównać z cenami na zachodzie czy południu to jednoznacznie wychodzi, że koncerty zespołów zagranicznych są po prostu droższe i to bez powodu. To nie opinia ale fakt. To mój pierwszy koncert Opeth w Polsc - poprzednio byłem na paru za granicą. Tym razem nie pojechałem na południe z własnej winy - za długo się namyślałem, czy w ogóle pójść i nie pozostawiłem sobie wyboru. Prawda na dzień dzisiejszy jest taka, że jeżeli ktoś nie musi iść na Opeth w Pl, to niech jedzie za granicę. Bilet jest tańszy o ok 30 PLN, koncert trwa min. 2h i jest support. U nas nadal jest takie podejście, że jak przyjeżdża co bardziej znany zagraniczny zespół to jest to niewiadomo jaka łaska, wyjątek i w ogóle święto lasu. I niektórzy promotorzy zbijają na tym kokosy - vide różnica w cenie biletu między koncertem 24 02 w Warszawie a kolejnymi na południu. Doliczcie sobie oszczędność na supporcie a wyjdzie pazerność promotorów. I broniąc tego głupiego podejścia całowania po rękach za to, że łaskawie ten czy tamten raczył przyjechać czy zabraniając krytyki, bo się obrazi i nie przyjedzie nie zmienimy sytuacji ; )

To tak jak z niewymienialną baterią Ipoda czy ACTA - trzeba głośno mówić, że nie jest dobrze, nie jest normalnie.

A na koniec witam na forum i życzę wielu muzycznych uniesień w uczciwej cenie : )
« Last Edit: 2012-03-02, 01:19:41 by sehl »
True Pagan Winter Crew
.
..swift chill of desolation...

Kekkai

  • Mourner
  • *
  • Posts: 2189
  • Karma: +29/-2
  • Gender: Female
  • kota
    • katie's wonders
Odp: 24.02.2012 - Stodoła (Warszawa)
« Reply #198 on: 2012-03-02, 16:14:07 »
Dobry wieczór. Debiutuję na tym forum w roli piszącego. Bywało, ze od czasu do czasu czytałem co pisaliście. To mój drugi gig Opeth, poprzedni to ten z dream theater w bydgoszczy. Ten był inny. Ale ja nie o tym chciałem napisac. chciałbym poruszyc temat ...chyba troszkę tabu, mianowicie ceny biletów. Czy naprawdę uwazacie, że 130,- za bilet na koncert Opeth to dużo? Ja wiem, ze kwestia tego co kto ma w portfelu to sprawa intymna i się  z tym zgadzam, ale bez przesady. Potrafię zrozumieć, że ktoś jest np. studentem i nie pracuje jeszcze i ma tylko kieszonkowe :-) ale pozostali to już pewnie jakąś pracę mają. Jezeli ktoś uważa, że 130,- to za dużo za bilet to niech nie jedzie, ale tez neich nie płacze na forum jakie ceny są z kosmosu. To bodaj jeden z najtańszych biletów jakie od pewnego czasu płaciłem za koncerty. Nie czuję się absolutnie cżłowiekiem majętnym w pieniądze, ale 130,- za opeth płacę z uśmiecham na ustach. Tak samo jak płaciłem setki za bilety na koncerty King Crimson, Petera Gabriela, Sade, Pearl Jam, Dream theater, Smashing pumpkins, Iron Maiden, Motorhead, Mastodon, Primusa czy za możliwość wysluchania na żywo recitalu Krystiana Zimermana i  pewnie jeszcze innych koncertów, których w tej chwili tak 'na goraco' nie pamiętam.

Wracając do Opeth to panowie prezentują materiał w sposób perfekcyjny. Czy się to komuś podoba czy nie. Największe wrażenie jednak po raz drugi wywarła na mnie siła i czystośc głosu akerfeldta. Ten głos jest niesamowity. Panowie mają już na swoim koncie wiele ciekawych płyt i kompletowanie setlisty zadowalającej każdego jest juz pewnie na tym poziomie niemożliwe. Ani nie tęsknię za mocniejszym Opethem, ani nie cieszy mnie jakoś specjalnie złagodzenie brzmienia. Goście mają już ewidentnie swój film i to należy docenić.
PS/ już się cieszę na najblizszy Sonispere i Opener (Bjork) :-)
Pozdrawiam wszystkich.

Ci, co mają pracę też nie zawsze chcą wydawać kasę bez sensu, szczególnie, że utrzymanie kosztuje.
edit:
powstrzymałam się od zjadliwego tekstu, jestem z siebie dumna.
« Last Edit: 2012-03-02, 19:41:51 by Kekkai »

jao

  • Posts: 2
  • Karma: +0/-0
Odp: 24.02.2012 - Stodoła (Warszawa)
« Reply #199 on: 2012-03-02, 19:51:28 »
dobry wieczór

Sehl - no tu mnie masz. Polskę zjeździłem juz koncertowo natomiast za granicę jeszcze mnie nie poniosło. Przyznaję jednak, że spisków nie szukam wsród organizatorów koncertów. Nie znaczy to oczywiscie, ze wszystko mi sie podoba. Czasem pewne potknięcia organizacyjne bywają. Moze czas, żebym wyskoczył gdzieś za granicę na gig. Mieszkam pod Toruniem i w zasadzie wszędzie mi blisko lub prawie blisko na koncerty. Byłem juz na koncertach w Katowicach, Krakowie, Poznaniu, Łodzi, Warszawie, Gdańsku, Bydgoszczy.

Kekkai - do bezsensownego wydawania pieniędzy nikogo nie namawiam. Kaskę warto szanować. Ale jak dla kogoś wydanie 130,- na bilet na koncert jest słabą inwestycją to niech nie jedzie. Ja to potrafię to zrozumieć, wszak jeżdżenie na koncerty to w zasadzie hobby a nie przymus. Nikt mnie nie namówi do wydania 1500,- na deskę snowbordową, ale wcale nie uważam, że to bezsensowne wydawanie kasy (no może troszkę :-) Wiem, ze to zabrzmi jak totalny banał, ale prawda jest taka, że to rynek decyduje posrednio ile kosztują bilety na koncert. Subiektywnie powiem ci, że nie żałuję ani jednej złotówki wydanej na koncerty. Jeżdżę zawsze z żoną, własnym samochodem we dwoje, więc taki wypad np. na Openera, Sonisphere czy do Krakowa na festiwal Misteria Paschalia albo Sacrum Profanum to juz ubytek w domowym budżecie jest i czasem widoczny nawet :-) Ale to co jak dotąd słyszałem warte było wysiłku.

sehl

  • Posts: 217
  • Karma: +1/-0
  • Gender: Male
  • ..Stray!''
Odp: 24.02.2012 - Stodoła (Warszawa)
« Reply #200 on: 2012-03-03, 00:24:39 »
@jao:

No to następnym razem jak Opeth będzie grał gdzieś u sąsiadów to musimy się razem wybrać : )
True Pagan Winter Crew
.
..swift chill of desolation...

wooy

  • Mourner
  • *
  • Posts: 101
  • Karma: +4/-0
  • Gender: Male
    • Lurk Moar
Odp: 24.02.2012 - Stodoła (Warszawa)
« Reply #201 on: 2012-03-03, 00:55:44 »
a tak na totalnym btw. zdziwiło mnie, że zdecydowanie zawyżałem średnią wiekową (a tylko przeca tylko ćwierćwiecze) i masą (BMI w normie) w szczególności pod sceną... ale to tylko takie luźne spostrzeżenie...
„Bo ludzie zamienili się w nijakie miernoty, których wegetacją nie wstrząsają żadne impulsy woli” Fryderyk Nietsche

"Quidquid latine dictum sit, altum videtur"

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 13231
  • Karma: +120/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: 24.02.2012 - Stodoła (Warszawa)
« Reply #202 on: 2012-03-03, 09:08:11 »
Cena z pewnością nie jest bez znaczenia, ale myślę, że problem leży gdzie indziej. Gdyby to była trasa promująca np. "Still Life", to nawet starzy userzy uznaliby, że warto dać 300 zł za taki zespół. :wink:
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

Voice

  • Global Moderathor
  • *
  • Posts: 4920
  • Karma: +118/-1
  • Gender: Male
  • Beware of a sharp-edged weapon called human being!
Odp: 24.02.2012 - Stodoła (Warszawa)
« Reply #203 on: 2012-03-03, 12:37:09 »
Cena z pewnością nie jest bez znaczenia, ale myślę, że problem leży gdzie indziej. Gdyby to była trasa promująca np. "Still Life", to nawet starzy userzy uznaliby, że warto dać 300 zł za taki zespół. :wink:

Igzakli ;)

Kolejna recka ze Stodoly. Tym razem recenzent chyba jakis srednio rozgarniety albo nietrzezwy byl ;)
I had watched the snow all day.
Falling. It never lets up. All day falling.
I lifted my voice and wept out loud,
"So this is life?".

MCs, CDs & DVDs


Reverie

  • Mourner
  • *
  • Posts: 41
  • Karma: +2/-0
  • Gender: Male
Odp: 24.02.2012 - Stodoła (Warszawa)
« Reply #205 on: 2012-03-06, 22:47:07 »

- Rzucanie kostkami (raz mi z milimetra brakło, żebym złapał)


A ja mam kostkę :P

Koncert najlepszy z czterech przeze mnie widzianych. Mój syn który po każdym narzekał tu nawet był prawie zadowolony :-) Tak sobie pomyślałem kiedyś że trzech moich ulubionych muzyków/kompozytorów/ twórców czyli Ĺkerfeldt, Wilson oraz Fripp (w dowolnej kolejnosci choć Fripp chyba pierwszy) muszą mieć coś wspólnego z Diabłem, tzn zaprzedali duszę za talent. Płodność i geniusz twórczy a do tego wirtuozeria.... Podzieliłem się moimi przemyśleniami z synem a on na to "racja! trzy minuty koncertu a wszyscy krzyczą God is dead!":-)

btw, nie uważacie że cała ta historia z Martin F. Mendez Band to pokłosie jakiegoś konfliktu? Jak na żarcik to trwał długo i na poczatku wcale nie był miły (... "Martin has massive ego")


 
« Last Edit: 2012-03-06, 22:56:25 by Reverie »

grzes227

  • Posts: 233
  • Karma: +4/-0
  • Gender: Male
  • Wrecking Crew!
Odp: 24.02.2012 - Stodoła (Warszawa)
« Reply #206 on: 2012-03-06, 23:21:16 »
Nie no, on chyba po prostu ma taki sposób żartowania, jak np. na sonisphere (chyba, tak mi się wydaje), kazał ludziom headbangować bez muzyki, powiedział, że wyglądają jak idioci, a jak Axe zaczął pogrywać na centralkach to rzucił "shut the fuck up, Axe" :)
In the rays of the sun I am longing for the darkness...

 

lofty-success