Author Topic: Sorceress  (Read 35589 times)

0 Members i 1 Gość przegląda ten wątek.

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 12050
  • Karma: +112/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: Sorceress
« Reply #195 on: 2016-09-24, 07:35:53 »
Fajnie, że nagrali, ale nie za bardzo wiadomo po co.
Może zwyczajnie proza życia. Trzeba z czegoś żyć. Co prawda na płytach się nie zarabia, ale nowy opus wywołuje zwiększone zainteresowanie wokół zespołu. Media, trasa promująca nowy album etc. A takie Sorceress, The Wild Flowers, Chrysalis czy Era imho świetnie sprawdzą się na żywo. ;)
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

gogaty

  • Posts: 74
  • Karma: +0/-0
Odp: Sorceress
« Reply #196 on: 2016-09-24, 08:49:08 »
No po dwóch dniach odpoczynku  8) dziś znów od switu nowy Opeth, i cały czas jest bardzo przyjemnie, chociaż oczywiście płyta ta Hameryki nie odkrywa; i dobrze, że ja nagrali  :wink:

Voice

  • Global Moderathor
  • *
  • Posts: 4119
  • Karma: +112/-1
  • Gender: Male
  • Beware of a sharp-edged weapon called human being!
    • Noxiferis
Odp: Sorceress
« Reply #197 on: 2016-09-24, 12:22:40 »
Czlowiek na dwa tygodnie wyjedzie a tu juz wszyscy plyte oblecieli z gory na dol. Ja standardowo czekam, a Wy jak zwykle niecierpliwi ;)
I had watched the snow all day.
Falling. It never lets up. All day falling.
I lifted my voice and wept out loud,
"So this is life?".

MCs, CDs & DVDs

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 12050
  • Karma: +112/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: Sorceress
« Reply #198 on: 2016-09-24, 13:32:49 »
Wy jak zwykle niecierpliwi ;)
Voice, w pewnym wieku nie ma się co ociągać, bo można się już nie doczekać. ;)
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

Voice

  • Global Moderathor
  • *
  • Posts: 4119
  • Karma: +112/-1
  • Gender: Male
  • Beware of a sharp-edged weapon called human being!
    • Noxiferis
Odp: Sorceress
« Reply #199 on: 2016-09-24, 13:47:55 »
Wy jak zwykle niecierpliwi ;)
Voice, w pewnym wieku nie ma się co ociągać, bo można się już nie doczekać. ;)

Hahahaha, dobre :D
I had watched the snow all day.
Falling. It never lets up. All day falling.
I lifted my voice and wept out loud,
"So this is life?".

MCs, CDs & DVDs

:Wreath:

  • Posts: 1855
  • Karma: +45/-1
  • Gender: Male
  • grumpy forum user
Odp: Sorceress
« Reply #200 on: 2016-09-24, 14:02:12 »
cóż, przesłuchałem już parę razy, ale nie wiem jak wiele jeszcze dam radę. Niby bez tragedii, ale w ogóle to nie porywa.. Tzn. tytułowy kawałek jest wyśmienity, Wilde Flowers całkiem dobry, ale potem to już równia pochyła.. Żałuję, że ten powiew świeżości z Sorcerress to był taki jednorazowy przebłysk. Znamienne, że po pierwszym przesłuchaniu natychmiast zapuściłem Blackwater Park aby przypomnieć sobie po co to robię :P

Jeszcze dodam, że jakoś wiele fragmentów zaczyna mi się kojarzyć z ostatnimi dokonaniami Riverside - dla mnie osobiście to nie jest in plus..
« Last Edit: 2016-09-24, 14:05:40 by :Wreath: »

kulfon

  • Posts: 26
  • Karma: +0/-1
  • Gender: Male
Odp: Sorceress
« Reply #201 on: 2016-09-24, 14:35:40 »
cóż, przesłuchałem już parę razy, ale nie wiem jak wiele jeszcze dam radę. Niby bez tragedii, ale w ogóle to nie porywa.. Tzn. tytułowy kawałek jest wyśmienity, Wilde Flowers całkiem dobry, ale potem to już równia pochyła.. Żałuję, że ten powiew świeżości z Sorcerress to był taki jednorazowy przebłysk. Znamienne, że po pierwszym przesłuchaniu natychmiast zapuściłem Blackwater Park aby przypomnieć sobie po co to robię :P

Jeszcze dodam, że jakoś wiele fragmentów zaczyna mi się kojarzyć z ostatnimi dokonaniami Riverside - dla mnie osobiście to nie jest in plus..

Zgadzam się całkowicie. Mikael całkowicie zapomniał o starych fanach, a przecież dzięki nim jest teraz gdzie jest. Przynajmniej dla mnie pogodzenie trzech ostatnich płyt z pozostałymi jest nie do przyjęcia. Rozumiem że każdy muzyk się rozwija dlatego Mikael mógł tworzyć taką muzykę pod innym projektem. Osobiście czuję się zawiedziony i rozczarowany i boleję że twórczość Opeth poszła w tę stronę.

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 12050
  • Karma: +112/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: Sorceress
« Reply #202 on: 2016-09-24, 17:46:29 »
Kulfon, ja jestem fanem Opeth od 1997 roku, więc niby starym i nie dramatyzuję. Jak przyjrzeć się większości zespołów rockowych (metalowe to też rockowe), to właściwie wszystkie mają swój złoty okres, a potem tylko czasami potrafią się do niego zbliżyć. Mi najbardziej od trzech płyt Opeth przeszkadza ta naśladowczo-poddańcza maniera retro czyli totalna stylizacja na lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte. Ogromnie żałuję, że po raz kolejny nie pokusili się zrobić to nowocześniej, łącząc stare z nowym, jak choćby zrobił to na najnowszej płycie Wolfmother. ;)

Edit: A najlepszym tego przykładem jest 'Stockholm' OSI, w którym mamy mocne inspiracje 'No Quarter' Led Zeppelin podane w nowoczesny sposób. Uwielbiam ten kawałek. :)
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

kulfon

  • Posts: 26
  • Karma: +0/-1
  • Gender: Male
Odp: Sorceress
« Reply #203 on: 2016-09-24, 22:20:23 »
Kulfon, ja jestem fanem Opeth od 1997 roku, więc niby starym i nie dramatyzuję. Jak przyjrzeć się większości zespołów rockowych (metalowe to też rockowe), to właściwie wszystkie mają swój złoty okres, a potem tylko czasami potrafią się do niego zbliżyć. Mi najbardziej od trzech płyt Opeth przeszkadza ta naśladowczo-poddańcza maniera retro czyli totalna stylizacja na lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte. Ogromnie żałuję, że po raz kolejny nie pokusili się zrobić to nowocześniej, łącząc stare z nowym, jak choćby zrobił to na najnowszej płycie Wolfmother. ;)

Edit: A najlepszym tego przykładem jest 'Stockholm' OSI, w którym mamy mocne inspiracje 'No Quarter' Led Zeppelin podane w nowoczesny sposób. Uwielbiam ten kawałek. :)

Nie dramatyzuję, tylko ubolewam. Złoty okres Opeth akurat trwał kilkanaście lat, i nie licząc dwóch pierwszych płyt gdzie jakość dźwięku przyćmiła trochę ich znakomitość Opeth kontynuował swoją twórczość, i naprawdę ciężko było znaleźć zespół który by im dorównał. Teraz po całkowitej zmianie brzmienia jest po prostu przeciętny. Po nowej płycie, i tytułowym utworze spodziewałem się jakiegoś przełomu, powiewu, ciężkości riffów, i niestety jest jak jest. A lata 60 i 70 już się skończyły, i jak dla mnie dość jest super kapel tamtych czasów, gdzie Opeth wypada przy nich blado. Ale to jest tylko moja opinia i nie musi się każdemu podobać.

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 12050
  • Karma: +112/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: Sorceress
« Reply #204 on: 2016-09-25, 07:38:48 »
Trzeba się z tym raczej pogodzić, choć i tak z płyty na płytę jest coraz ciężej, więc kto wie... Jeżeli obecna stylistyka w jakikolwiek sposób nie wchodzi, słuchać starych płyt i szukać nowych zespołów. ;)
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

ambush1

  • Mourner
  • *
  • Posts: 764
  • Karma: +18/-0
  • Gender: Male
  • 3
Odp: Sorceress
« Reply #205 on: 2016-09-25, 12:09:44 »
Ok 10 przesłuchań już za mną i jak większość, tj. dobry początek "Persephone", "Sorceress" później kapkę gorzej, ale do "Chrysalis" można posłuchać. No i od tego momentu smęty, nieład i chaos. "The Seventh Sojourn" to nieudana próba nawiązania do "Atonement", przy "Strange Brew" natomiast początek zmógł mnie na tyle, że za pierwszym razem podarowałem sobie odsłuch do końca albumu.
Reasumując 01-05 idzie posłuchać i to nawet przyjemnie. 06-11 jak :Wreath: trafnie określił, to już równia pochyła...
Najlepszy kawałek to zdecydowanie "Sorceress". Po tak dobrym singlu spodziewałem się dużo więcej, niestety wyszło mizernie i wtórnie.
Amen.

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 12050
  • Karma: +112/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: Sorceress
« Reply #206 on: 2016-09-26, 10:40:45 »
Słucham właśnie albumu do kawy w pracy i choć nie jest już tak magicznie jak za starych dobrych czasów, mimo wszystko przyjemnie słucha się całości. :)
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 12050
  • Karma: +112/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

Luksor

  • Mourner
  • *
  • Posts: 12050
  • Karma: +112/-2
  • Gender: Male
  • Phantom of the Opera
    • Whiteslope
Odp: Sorceress
« Reply #208 on: 2016-09-27, 07:37:54 »
Jeszcze nie znamy, lada dzień poznamy, ale póki co krótkie opisy obu bonusowych kawałków ;):
Quote from: reddit.com
So both of these tracks are FANTASTIC! Very catchy, upbeat, great songs. Both very retro prog influenced.
The Ward : Steely Dan vibe all the way! Starts with soft somber nice piano and Mikael singing, but then explodes into this upbeat, beachy copa cabana vibe. A beautifuly catchy guitar melody, and then a nice catchy wordless chorus. Great keyboards and guitars throughout. The song is short but damn sweet. Wish it was longer.
Spring MCMLXXIV: AWESOME! Starts off with some great heavy drums and then this beautiful winding guitar riff comes in, incredibly catchy melody. The song is in the vein of Pyre, but much more upbeat and melodic. Mikael sings a wonderful verse melody leading into a pre chorus that is VERY reminiscent of Pink Floyd - Dark Side of The Moon. Goes into a nice smooth chorus with solo guitar wailing over it. Has two wonderful solos in it after that, the same guitar tone as Will O The Wisp solo. Then Joakim has a go with an organ solo to end the track, gives a Doors vibe.
The more I listen to Spring MCMLXXIV I'm annoyed that it get's relegated to "bonus track." It is an extremely strong track that would have fit on the album well. It's the most 70's rock track on the ablum , it would have been the River of the album.
Shout out to Martin Mendez, he's loud and clear on these two tracks and he kills it.
Two beautiful tracks! But I can see why they are bonus tracks as they are very upbeat and retro 70's rock. But damn they are nice!
Jeżeli chodzi o pozostałe 3 bonusy live, nie natrafiłem na potwierdzenie, ale ciągle się mówi, że są to kompozycje zarejestrowane w ubiegłym roku razem z symfonikami i chórek w Płowdiw. Już za kilka dni wszystko będzie jasne. ;)
Seven milestones...
Under a watching autumn eye
Contorted trees are spreading forth
The message of the wind

gogaty

  • Posts: 74
  • Karma: +0/-0
Odp: Sorceress
« Reply #209 on: 2016-09-27, 17:10:04 »
Kawałek The Ward ma 3:15 sek jest taki fajne, wesoły, z akustyczną gitarką i fajnym motywem gitarkowym na koncercie aaaaaaaaaaaa... bedzie fajnie leciało:)
Zaś Spring ma 6:11 sek zaczyna się fajnym mocnym wejściem z dobrą gitarą, a potem się "sączy" w refrenie fajny podkład gitarowy; generalnie bardzo przyjemny utwór, aż szkoda ze nie ma go na podstawowej wersji, bo zeby go posłuchać trzeba płyty w odtwarzaczu zmieniać  :lol: :lol: :lol:
The Drapery Falls w ponad 10 minutowej wersji z orkiestrą symfoniczną i growlem Mike'a :lol: 8)
« Last Edit: 2016-09-27, 17:31:28 by gogaty »