Author Topic: Zjawiska "dziwne"  (Read 25689 times)

0 Members i 1 Gość przegląda ten wątek.

Lestat

  • Posts: 532
  • Karma: +0/-0
  • Gender: Male
  • Ludzie to są...
Zjawiska "dziwne"
« on: 2006-02-27, 16:00:50 »
Hehe... taki dziwny temacik mi przyszedl do glowy. Czy widzieliscie/slyszeliscie kiedys reczy ktore ciezko wyjasnic?

Ja mialem taka dziwna "przygode" w wakacje (choc moze to byc spowodowane zbyt duza procentow w moim ukladzie krwionosnym):

Szedlem z kumplem z jakiejs imprezy i postanowilismy usiasc pod jakims plotem i poprostu odpoczac i popatrzec w niebo... No i wlasnie na niebie zaobserwowalismy takie duze swiatelko, ktore poruszalo sie raz w lewo raz w prawo. Bylo dosc sporych rozmiarow i pulsowala jasnym swiatlem... Po glebszych rozwazaniach doszlismy do wniuosku, ze to gwiazda betlejemska, ale teoria ta upadla z dwoch wzgledow. Byl lipiec, a po drugie to nie Betlejem tylko Krasnosielc.  :D  Po pewnym czasie te swiatelko poprostu zaczelo leciec w pionie do gory i zniklo z naszego pola widzenia. Dziwne, no nie?
"Judge me for who I am,
Relieve me for what I am,
Remember me for what I was,
Forgive me for what I became"

karaś

  • Posts: 898
  • Karma: +0/-0
  • Gender: Male
  • kurort
    • http://www.myspace.com/laggyluk
Zjawiska "dziwne"
« Reply #1 on: 2006-02-27, 18:31:37 »
noo
kiedyś nad moją głową przeleciało coś w stylu płonącego nietoperza

Floe

  • Posts: 194
  • Karma: +0/-0
Zjawiska "dziwne"
« Reply #2 on: 2006-02-27, 19:33:37 »
Jak byłam w 3 podstawówki, byliśmy na zielonej szkole i mieszkalismy w takim starym pałacyku ( fajny był klimacik :)) Ludzie tam pracujący mówili nam coś o białej damie mieszkającej w tym pałacyku. A że byliśmy dziecmi to większosć z nas w to uwierzyła. Ja nic szczególnego nie widziałam, ale za to moje koleżanki widziały wampiry, duchy, a jedna nawet widziała jak jej koleżanka unosi sie w powietrzu podczas snu, i to nawet było w moim pokoju!! :) :shock:  :lol:
I can't see the meaning of this life I'm leading
I try to forget you as you forgot me ...

Vronah

  • Posts: 4524
  • Karma: +0/-0
  • Gender: Male
  • Strashna VronaH oje oje oje
Zjawiska "dziwne"
« Reply #3 on: 2006-02-27, 21:05:36 »
ja widziałem Buddę z chmur, ale przyczyny możecie znaleźć w temacie który minder przemianował 'pogadajmy o używkach' :D
selfbanned

andreas

  • Posts: 238
  • Karma: +0/-0
Zjawiska "dziwne"
« Reply #4 on: 2006-02-27, 21:11:03 »
Quote from: karaś
noo
kiedyś nad moją głową przeleciało coś w stylu płonącego nietoperza


niech zgadnę: był to płonący nietoperz... (?)

 :P

karaś

  • Posts: 898
  • Karma: +0/-0
  • Gender: Male
  • kurort
    • http://www.myspace.com/laggyluk
Zjawiska "dziwne"
« Reply #5 on: 2006-02-28, 08:03:04 »
nie wiem.. za szybko przeleciał :P

minder

  • Master of Disaster
  • Administrator
  • *
  • Posts: 5573
  • Karma: +13/-3
  • Gender: Male
  • Wokół sami lunatycy...
    • mindr.
Zjawiska "dziwne"
« Reply #6 on: 2006-02-28, 17:52:57 »
Miałem w swoim życiu kilka dziwnych przeżyć - przynajmniej na kilka odcinków "Archiwum X" ;) Nie bardzo chce mi się o tym opowiadać, bo i tak nikt by nie uwierzył, a nie chciałbym narażać się na śmieszność :?
True Pagan Winter Crew

rybosom

  • Posts: 260
  • Karma: +0/-0
    • http://www.satyrykon.goin.pl
Zjawiska "dziwne"
« Reply #7 on: 2006-02-28, 18:05:17 »
Minder Minder Minder... Na smiesznosc... Ktoz tu sie bedzie z ciebie smial? Ja mialem mnostwo dziwnych sytuacji. Ostatnio mial taka moj ojciec, a jest ona wyjatkowo dziwna. Byl na polnocy Filnandii i potanowil zrobic sobe zoze polanra. Byli na totalnym odludziu w jakims obserwatorium. Walnal z kumplem aparat na statyw, sprawdzil dokladnie czy nikogo nie ma w poblizu i walnal foto seryja co 10 sek. ocywiscie caly cas obserwujac czy nikogo nie ma w polu widzenia. Otoz ostatnio wrocilismy do zdjec izauwazylismy na jednym z nich polprzezrocysta postac czlowieka w odcieniach szarosci odwocona tylem. Zrobilsmy zblizenie i tata twierdzi e wsyscy z obserwatorium wtedy spali a on aly szas patrzyl i nikogo nie bylo, zas ten facet na zdjeciu wyglada inaczej niz wszyscy obecni w poblizu. Poza tym facet stoi w zamysleniu i watpie by pojawil siei znikl w ciagu 10 sek biorac pod uwage pozycje w jakiej stal
www.satyrykon.goin.pl - comiesięczna porcja satyry dla inteligencji...

minder

  • Master of Disaster
  • Administrator
  • *
  • Posts: 5573
  • Karma: +13/-3
  • Gender: Male
  • Wokół sami lunatycy...
    • mindr.
Zjawiska "dziwne"
« Reply #8 on: 2006-02-28, 18:55:43 »
Ech. "Miej serce i patrzaj w serce" i cośtam jeszcze ze "szkiełkiem i okiem" ;)
To co poniżej przeczytacie nie jest niczym więcej, jak nadinterpretacją totalnie losowych przypadków. Niektóre rzeczy można wyjaśnić za pomocą anomalii pogodowych, niektóre za pomocą tzw. paraliżu przysennego. Jako wykształcony fizyk powinienem się w ogóle nie przyznawać do takich rzeczy, ale wiem co przeżyłem. Z drugiej strony staram się nie zamykać umysłu na to, co nie poznane. To co dzisiaj jest na porządku dziennym, kiedyś było uważane za magię.

1. Babcia opiekowała się swoim ojcem aż do jego śmierci - zmarł u nas w domu (wielorodzinne wielkie domiszcze), następnego wieczora oglądaliśmy w TVP1 jakiś program, gdzie ktoś się wypowiadał o duchach. W trakcie programu słychać było ciche stukanie co jakiś czas. Potem okazało się, że szklanka, która stała na kredensie pękła równiutko dookoła - można było oddzielić szklany pierścień - jakby ktoś diamentem przeciął. Następnego dnia rano znaleźliśmy straslziwy bałagan w salonie - kwiatek, który wisiał zawsze na ścianie spadł, a ziemia była rozniesiona po połowie pokoju. Żeby było ciekawiej, to podstawka do tego kwiatka była powieszona na haku. Wyglądało to tak, jakby ktoś zdjął całą konstrukcję i rzucił na środek salonu.

2. Obudziłem się kiedyś w nocy i przez szczelinę w zasłonie zobaczyłem na parapecie delikatnie jaśniejącą seledynową kulę. Byłem tak przestraszony, że udało mi się tylko naciągnąć kołdrę na głowę. To było jak miałem około 13 lat. Teraz tak sobie myślę, że to mógł być piorun kulisty. Kula nie miała więcej niż 15 centymetrów średnicy.

3. Trzy razy miałem projekcję astralną - wydawało mi się, że wyszedłem z ciała, wiszę pod sufitem i oglądam siebie leżącego na łóżku. Nigdy jednak nie udało mi się opuścić pomieszczenia, w którym spałem.

3b. Raz miałem coś, co potem kolega zwalił na halucynacje związane z paraliżem przysennym, ale wrażenie było niesamowite: W środku nocy obudziła mnie muzyka - jakiś drum'n'bassowy kawałek. Próbowałem go nawet zapamiętać. Krótko po obudzeniu muzyka zmieniła się na pulsujący nieznośny dźwięk, który wciąż stawał się głośniejszy. Wtedy otworzyłem oczy. Mieszkałem już wtedy na poddaszu i z łóżka mogłem widzieć dziurę okna w dachu (ale nie szybę, samą wnękę) - zobaczyłem tam pulsującą czerwoną poświatę. Nie mogłem poruszyć żadną kończyną, tylko oczami. Czułem też cholernie mocne uciskanie na klatkę piersiową - wszystko w ten sam rytm (muzyka, poświata i nacisk). Pomyślałem sobie, że kosmici przylecieli mnie porwać. Nie mogłem krzyczeć. Udało mi się obrócić głowę w kierunku drzwi - spodziewałem się, że się otworzą i zobaczę ufoka, jednak w tym momencie wszystko zaczęło szybko zanikać, ale zamiast się zerwać z łóżka - zasnąłem.

4. Będąc małym dzieckiem miewałem prorocze sny. Najwyraźniej pamiętam przypadek, gdy śniło mi się, że mama rozmawiała o czymś z dziadkiem. Obudziłem się i chciałem o jej o tym powiedzieć - wyszedłem z pokoju i zobaczyłem tą właśnie scenę, która mi się przyśniła. Takich przypadków było później jeszcze kilkadziesiąt. Np. byłem w stanie podczas rozmowy z drugą osobą zadać pytanie i od razu "przypominałem sobie" jaka zostanie udzielona odpowiedź. Pytania były w stylu "co sądzisz na temat", więc nie mogłem z góry znać odpowiedzi, a mimo to znałem ją co do słowa - włącznie z szykiem zdania, gestami, intonacją - wszystko :shock: Bardzo dziwny przypadek deja vu. Do tej pory mi się to czasem przytrafia, ale nie częściej niż raz na pół roku.

Raz miałem bardzo ciężki przypadek proroczego snu. Śniło mi się, że zastałem moją dziewczynę w łóżku z moim przyjacielem. Następnego dnia gdy do niej dzwoniłem zerwała ze mną (tak tak, przez telefon). Potem okazało się, że odchodzi do owego mojego "przyjaciela" #-o Tak na marginesie, to razem z owym "przyjacielem" ćwiczyliśmy wcześniej medytację i próbowaliśmy nawiązać telepatyczną więź. Chyba się udało ;)

5. Z powyższym związana jest następna sprawa - czasem mam wrażenie, że z bliskimi mi osobami łączy mnie telepatyczna więź. Np. z moją dziewczyną potrafiliśmy sobie wysłać smsa dokładnie w tej samej sekundzie. Albo jednocześnie wykręcić do siebie numer (w efekcie otrzymując sygnał zajętości). To nie były odosobnione przypadki, ale wręcz reguła. Np. sytuacja w rodzaju - ona wchodzi do domu, siada przed kompem i ja dokładnie w tym momencie posyłam jej "hej" przez komunikator - zanim jeszcze zrobiła się "dostępna".

Czasem też podczas dyskusji coś mi wpada do głowy, jakieś skojarzenie i w tym momencie któraś z dyskutujących osób wypowiada to, co przed chwilą pomyślałem - czasem kompletnie odległe rzeczy.

6. Miałem kiedyś elektryczny kaloryfer olejowy, który po kilku miesiącach używania zaczął stukąć po wyłączeniu grzania (czyli w czasie stygnięcie). Nauczyłem się uciszać go siłą umysłu :P Tzn. do momentu gdy się odpowiednio nie skupiłem, to potrafił stukać nawet 15 minut. Gdy się w końcu nauczyłem - potrafiłem uciszyć stukanie już po trzecim stuku - ale tylko gdy się odpowiednio skupiłem. Było to cholernie dziwne wrażenie.

Nieco później okazało się, że można też wpływać na silniczki elektryczne. Głupota, wiem, ale udawało mi się zatrzymać kilka elektrycznych wiatraczków. W tym akurat wypadku podejrzewam, że rolę odegrała pogoda, bo były to wiatraczki przy wywietrznikach, ale efekt był niezły - w końcu zwalniały (czasem aż do zatrzymania) tylko wtedy, gdy się człowiek odpowiednio skupił.

7. Gdy byłem mały (miałem tak z 10-12 lat) przez miesiąc nawiedzał mnie okropny sen o końcu świata - zawsze ten sam. Szedłem lasem, wszystkie liście leżały na ziemi i szeleściły głośno pod stopami. Jednocześnie miałem wrażenie, że jestem mały jak mrówka. Potem chyba biegły zwierzęta, a na końcu na niebie rosła ogromna kula ognia. Nie wiem co to mogło być - wybuch bomby jądrowej albo śmierć Słońca.

Jak sobie jeszcze coś ciekawego przypomnę, to pewnie umieszczę ;)
True Pagan Winter Crew

karaś

  • Posts: 898
  • Karma: +0/-0
  • Gender: Male
  • kurort
    • http://www.myspace.com/laggyluk
Zjawiska "dziwne"
« Reply #9 on: 2006-02-28, 19:10:23 »
minder jesteś paranormalny bez kitu. z muzycznch snów to kiedyś wyśnił mi się utwór razem z solówką i wokalem a la armstrong ale oczywiście nie zapamiętałem xD

rybosom

  • Posts: 260
  • Karma: +0/-0
    • http://www.satyrykon.goin.pl
Zjawiska "dziwne"
« Reply #10 on: 2006-02-28, 20:05:10 »
Min, to ja uz nie bede wiecej mowil o moich dziwnych przypadkach i lepiej schowam sie za zaslone... Niezle masz przezycia...
www.satyrykon.goin.pl - comiesięczna porcja satyry dla inteligencji...

Whodo

  • Posts: 3018
  • Karma: +2/-0
  • Gender: Male
  • the true voice of the gutter
    • http://green-carnation.info/
Zjawiska "dziwne"
« Reply #11 on: 2006-02-28, 20:37:40 »
Ja moge kilka dziwnych przezyć przytoczyć:
Pewnego razu obudziłem się w nocy, z drugiego pokoju świeciło sie światło, w drzwiach zobaczyłem małą dziewczynkę, pierwszym odruchem był krzyk, zamknąłem na chwile oczy a postaci już nie było, później juz nie mogłem zasnąć, miałem takiego stracha...

czasami po przebudzeniu widze dziwne rzeczy, które unoszą się mi nad głową (jakieś dziwne kształty, lub nitki)

gdy byłem mały po przebudzeniu często szłyszałem dziwny szelest, jakby ktos chodził po korytażu

Dawniej coś lubiało mi się tłuc w domu po nocach, jednak okazło się później że to nic nadprzyrodzonego, a kuna zamieszkała sobie u mnie w rynnie  :wink:

gdy miałem jakieś 10 lat razem z bratem grałem w noge, już było ciemno, więc postanowiliśmy wracać do domu, gdy nagle coś płonacego o podłuznym kształcie przeleciało nam nad głowami.

Mojemu kumplowi przysniła się kiedyś piekna melodia, po przebudzeniu wzią gitare i zaczą ją grac.

Mam przyjaciela który studiuje ratownictwo, ostatnio jak sam stwierdził był swiadkiem cudu. Jakiś mężczyzna umierał i jak lekarz powiedział, gość już był nie do odratowania, zostawili go i pozwolili aby żona poraz ostatni zobaczyła męża żywego, kobieta podeszła do niego wzieła za reke i powiedziała że wszystko bedzie dobrze, po chwili mężczyzna wraca do świata żywywch.

Co do więzi telepatycznych:
to kiedyś obudziłem się w nocy i usłszałem jak moja siostra przez sen z jednego pokoju, mówiła do mojego brata, który spał w drugim pokoju, coś o matematyce, po chwili brat zaczą jej odpowiadać.

czasem z kumplem lubimy wychodzić z domu w tym samym momencie nie wiedząc o tym. Kiedyś poszedłem do niego do domu, jego mama twierdziła że jest i żebym sobie na chwile usiadł, po chwili, zadzwonił telefon, okazało się, że to mój kumpel dzwoni z mojego domu :D

benetnash

  • Posts: 337
  • Karma: +0/-0
  • Gender: Male
    • http://www.icpnet.pl/~benetnash
Zjawiska "dziwne"
« Reply #12 on: 2006-02-28, 22:11:02 »
ja też mam czasem prorocze sny ale bardzo rzadko i o straszne pierdoły chodzi (bo np jak mi się przyśniło kiedyś, że dostałem 4 z koła z Elementów Analizy Numerycznej to polałem to koło) ale zazwyczaj sny mam dość "schizowe" - ostatnio śniło mi się, że byłem wewnątrz świata w którym kilka S.I. walczyło z sobą używając do tego celu ludzi, cyborgów, klonów itp...

karaś

  • Posts: 898
  • Karma: +0/-0
  • Gender: Male
  • kurort
    • http://www.myspace.com/laggyluk
Zjawiska "dziwne"
« Reply #13 on: 2006-03-01, 01:24:45 »
zapomniałem o tym: kiedyś jak byłem mały to zobaczyłem na szybie od drzwi do mojego pokoju cień pana kleksa i załapałem taką schizę że nie mogłem zasnąć  :mrgreen:

Agarves

  • Posts: 262
  • Karma: +1/-0
  • Gender: Male
Zjawiska "dziwne"
« Reply #14 on: 2006-03-01, 03:21:10 »
Quote from: Whodo
gdy miałem jakieś 10 lat razem z bratem grałem w noge, już było ciemno, więc postanowiliśmy wracać do domu, gdy nagle coś płonacego o podłuznym kształcie przeleciało nam nad głowami.


Zapewne płonący nietoperz... :D

Minder, brak mi słów. A co do snu o końcu świata, to nie tak całkiem dawno miałem podobny, ale ja wtedy wiedziałem, że to słońce pochłania ziemię.

 

lofty-success